Kraj

Wstrząsające kulisy dymisji w BBN! Dlaczego Andrzej Duda był tak wściekły?

2024-09-05

Autor: Michał

Z dokumentów wyciekających z otoczenia prezydenta Andrzeja Dudy wynika, że dymisja Pawła Solocha ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) była wynikiem napiętych relacji władzy oraz nieudolności w zarządzaniu kryzysowym podczas wojny w Ukrainie.

Oficer wojsk lądowych podkreśla, że Antoni Macierewicz i Mariusz Błaszczak próbowali marginalizować BBN, jednak ich manewry były nieefektywne. W czasie, gdy 'duży pałac' usiłował promować generała Rajmunda Andrzejczaka, minister Błaszczak w odpowiedzi forsował awans dla swojego człowieka, co doprowadziło do powstania niezdrowej konkurencji wewnętrznej. Kluczową kwestią pozostaje, że PiS stworzył armię generałów, którzy nie mieli żadnych doświadczeń w dowodzeniu w terenie.

Z dokumentów wynika również, że zaufanie Dudy do Solocha zaczęło się kruszyć po nieudanej misji w Przesmyku Suwalskim, gdzie nieobecność Solocha na urlopie zakończyła się wielką wpadką. Podczas gdy prezydent próbował nawiązać kontakty z żołnierzami, chaos organizacyjny zniweczył jego wysiłki. Jacek Siewiera, nowy szef BBN, mimo że wcześniej zyskał zaufanie pary prezydenckiej, wykorzystał tę sytuację, by wskoczyć na miejsce Solocha, który, według niektórych, dawał o sobie znać zbyt rzadko.

Prezydent Duda miał być sfrustrowany postawą Solocha, który przez długi czas był gwarantem bezpiecznej atmosfery w BBN, lecz z czasem zaczął sprawiać wrażenie znużonego i mniej zaangażowanego. "To typowy analityk, który stracił dynamikę" - można usłyszeć wśród urzędników.

Również wewnętrzne spory dotyczące finansowania BBN były dla Solocha ogromnym wyzwaniem. Brak samodzielnych środków finansowych oznaczał ciągłe proszenie o fundusze, co źle wpływało na jego pozycję i zdolność zarządzania biurem. Krytyki dotyczące warunków w budynku BBN, który groził zawaleniem, dodatkowo podważały jego autorytet. "Dali nam pieniądze dopiero, gdy na korytarzach stały wiadra na deszcz" – relacjonował jeden z pracowników.

Po dymisji Solocha, nowy szef BBN, Jacek Siewiera, wprowadził powiew świeżości i zapał, który był konieczny w obliczu kryzysu na wschodzie. Czy Andrzej Duda i BBN zyskają nową jakość pod jego przewodnictwem? Czas pokaże, ale jedno jest pewne: ta dymisja była krokiem w kierunku większej efektywności w obliczu złożonych wyzwań bezpieczeństwa narodowego. W obliczu wojny w Ukrainie, Polska musi działać sprawnie, aby nie stracić na znaczeniu na arenie międzynarodowej.