Wybił się w Ekstraklasie, pokazał na Euro 2024. Szykuje się wielki transfer, który może wstrząsnąć rynkiem!
2024-07-13
Autor: Michał
Według rumuńskich mediów, 24-letni obrońca Bogdan Racovitan znalazł się na celowniku Panathinaikosu. Grecki klub miał już nawet zacząć negocjacje z obecnym pracodawcą zawodnika, Rakowem Częstochowa.
Panathinaikos jest gotowy zapłacić za Racovitana nawet 2,5 mln euro. Grecki klub pilnie poszukuje szybkiego obrońcy, a Rumun w zeszłym sezonie zarejestrował prędkość 36 kilometrów na godzinę. Na stole znajdują się także atrakcyjne warunki finansowe - Grecy kuszą zawodnika zarobkami w granicach 600-700 tysięcy euro rocznie.
Na razie nie ma odpowiedzi Rakowa w tej kwestii. Kontrakt Racovitana z „Medalikami” obowiązuje do połowy 2025 roku. Jeśli nie zostanie przedłużony, będzie to jedna z ostatnich szans na zyskanie solidnej kwoty z jego sprzedaży.
Racovitan trafił do Częstochowy w styczniu 2022 roku z FC Botosani za 600 tysięcy euro. Od tego czasu w barwach Rakowa wystąpił w 67 meczach, strzelając pięć goli i notując dwie asysty. W międzyczasie pomógł Rakowowi zdobyć Puchar Polski, Superpuchar Polski oraz tytuł mistrza kraju.
W zeszłym sezonie, w PKO BP Ekstraklasie, Racovitan rozegrał 33 spotkania, zdobywając trzy bramki i jedną asystę, stając się jedną z gwiazd ligi. W lipcu 2024 roku zadebiutował na międzynarodowej arenie podczas Euro 2024, grając dla reprezentacji Rumunii. Zagrał w czterech meczach, w tym dwóch na mistrzostwach Europy: przeciwko Ukrainie i Holandii, spędzając na boisku łącznie 57 minut. Rumunia wyszła z grupy, ale zatrzymała się na 1/8 finału.
Co więcej, Racovitan, urodzony we Francji z francuską matką, początkowo rozwijał swoją karierę piłkarską w tym kraju. Wybrał jednak reprezentowanie Rumunii, ojczyzny swojego ojca. Jego dynamiczny rozwój i występy na Euro 2024 przyciągnęły uwagę klubów z całej Europy, co sprawia, że jego przyszłość jest jednym z najgorętszych tematów na rynku transferowym.
Czy Panathinaikosowi uda się ściągnąć do siebie tego utalentowanego obrońcę, czy może jednak Raków zdecyduje się na jego przedłużenie i walkę o kolejne trofea? Odpowiedź na te pytania poznamy zapewne wkrótce!