Wybory prezydenckie 2025: PiS zmienia strategię. Kiedy poznamy kandydata?
2024-10-27
Autor: Michał
- Nie mamy pewnego faworyta, więc po co się spieszyć? - takie głosy dochodzą z kręgów kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości. Opcja, aby wstrzymać się z oficjalnym ogłoszeniem kandydata do grudnia, zdobywa coraz więcej zwolenników w partii.
Niektórzy politycy twierdzą, że obecnie to najbardziej realny scenariusz, podczas gdy inni wskazują, że mimo coraz częstszych namów, oficjalna prezentacja jest wciąż przewidywana na połowę listopada, choć pierwotna data 11 listopada nie jest już tak mocno forsowana.
Zarząd PiS chciał nawiązać do daty, która jest ich szczęśliwa - 11 listopada 2014 roku, kiedy Andrzej Duda został wskazany jako kandydat na prezydenta w Krakowie. W tym roku również planowano podobny ruch.
Jednakże, po ogłoszeniu udziału PiS w tegorocznym Marszu Niepodległości, przedstawiciele partii zaczęli wspominać o „okolicach 11 listopada”, gdzie miałby być zaprezentowany kandydat na wybory prezydenckie w 2025 roku.
- Możliwe, że 11 listopada, ale równie dobrze może to być w pobliżu tej daty, zważywszy na nasz udział w Marszu Niepodległości. Ostateczny wybór kandydata zapadnie wcześniej, na pewno wkrótce, ale zrobimy wszystko, aby dograć szczegóły do momentu ogłoszenia - mówił Jacek Sasin, poseł PiS, w wywiadzie dla Interii.
W partii panuje duży chaos związany z wyborem najlepszego kandydata. Wydawało się, że Karol Nawrocki, prezes IPN, będzie faworytem, jednak pod wpływem różnych namów, PiS zaczyna rozważać alternatywy, w tym kandydaturę Przemysława Czarnka, byłego ministra edukacji.
Planowane były prawybory, ale ten pomysł w końcu upadł. Mimo to, Czarnek wciąż pozostaje w grze jako poważny kandydat. W ramach wzmocnienia analiz Prospekt zlecił kolejną rundę badań, które ocenią czterech polityków: Nawrockiego, Bocheńskiego, Czarnka i Mariusza Błaszczaka.
W kontekście rozmowy z rzecznikiem PiS Rafałem Bochenkiem na temat daty ogłoszenia kandydata, stwierdził on: - Ogłosimy kandydata, gdy będziemy gotowi. Data 11 listopada nie jest dla nas obowiązująca, prowadzone są analizy, po ich zakończeniu podejmiemy decyzję.
Zdarza się też, że opóźnienie ogłoszenia może wpływać na mniejsze szanse na wygraną dla mniej rozpoznawalnych kandydatów. PiS jednakże jest przekonane, że każdy ich kandydat zyska popularność podczas kampanii, niezależnie od czasu trwania.
Końcem roku nastąpią kluczowe zmiany w scenariuszu wyborczym. Na 7 grudnia zapowiedziano ogłoszenie kandydata Koalicji Obywatelskiej, co może zmienić kurs kampanii. Oczekiwania na wyniki wyborów w Stanach Zjednoczonych również wpływają na decyzje PiS. Jeśli Donald Trump zdobędzie ponowną wygraną, wpływa to na wybór ich kandydata.
Kaczyński zauważa, że mamy silnych kandydatów, jednak wiele opcji powoduje trudności w wyborze najlepszego. - Mamy dużo dobrych kandydatów, ale są remisy w badaniach - podkreślił.
To wszystko sprawia, że następne tygodnie będą kluczowe dla PiS i ich strategii dotyczącej przyszłych wyborów prezydenckich. Czas pokaże, jak will be able to navigate this complicated political landscape.