Wybory w USA: Tim Walz krytykuje Donalda Trumpa za groźby wobec przeciwników
2024-10-15
Autor: Tomasz
- Donald Trump przekroczył granicę, której nigdy sobie nie wyobrażałem - powiedział gubernator Minnesoty Tim Walz podczas spotkania z wyborcami w Wisconsin. Odniósł się tym samym do niepokojących wypowiedzi byłego prezydenta, który na niedzielnym wywiadzie dla Fox News zasugerował użycie armii przeciwko osobom, które się z nim nie zgadzają, nazywając je "wrogami".
- To nie jest straszenie, to wezwanie do działania. Musimy mu pokazać, że to nie jest akceptowalne - dodał Walz. Jego komentarze są odpowiedzią na groźby Trumpa, który wyraził zaniepokojenie możliwymi rozruchami w dniu wyborów, ale skupił się na "wrogach wewnętrznych".
W kolejnym fragmencie swojego wystąpienia Trump mówił o "bardzo złych ludziach" i "radykalnych lewicowych wariatów", sugerując, że w razie potrzeby Gwardia Narodowa lub wojsko powinny interweniować. Jego sugestie o konieczności militarnego działania w obliczu wewnętrznych zagrożeń jasno wskazują na narastającą retorykę wojenną w jego kampanii.
Eksperci z portalu The Hill zauważają, że takie wypowiedzi mogą być próbą mobilizacji jego zwolenników przed nadchodzącymi wyborami. Trump od dawna przekonuje, że "wrogowie wewnętrzni" stanowią większe zagrożenie dla Ameryki niż Rosja czy Chiny, co wzmaga napięcie w społeczeństwie.
W swoich wcześniejszych wystąpieniach, Trump używał słów, które jeszcze bardziej zaostrzyły ton kampanii, nazywając swoich politycznych przeciwników "szumowinami" oraz postulując przeprowadzenie największej akcji deportacyjnej w historii kraju, co obejmowało także sugestię użycia wojska.
Obawy dotyczące narastającego napięcia politycznego w USA są na czołowej liście tematów przedwyborczych, a politycy ze strony Demokracji starają się ostrzegać przed skutkami eskalacji agresywnej retoryki. W miarę zbliżania się daty wyborów, społeczeństwo obserwuje, jak ta intensywna kampania wpływa na jedność i stabilność kraju.
W ciągu ostatnich tygodni sondaże pokazują zaskakujące zbliżenie wyników między kandydatami, co może prowadzić do nieprzewidzianych sytuacji w dniu wyborów. Bez względu na wynik, jedno jest pewne - atmosferę w Stanach Zjednoczonych wśród wyborców tworzy napięcie i obawy, które mogą zdefiniować przyszłość kraju na długie lata.
Marta Stępień / PAP