Finanse

Wynajmowała pokój w piwnicy – szokujące wspomnienia Klaudii!

2025-02-10

Autor: Michał

W ostatnich dniach w sieci pojawiła się szokująca historia wynajmu pokoju w Warszawie, która wzbudziła ogromne zainteresowanie internautów. Warto przyjrzeć się nie tylko tej konkretnej ofercie, lecz także innym absurdalnym propozycjom, które zalewają rynek wynajmu mieszkań w Polsce.

Niedawno opublikowane ogłoszenie dotyczące wynajmu pokoju na balkonie przez właściciela mieszkania wzbudziło wiele kontrowersji. Użytkownicy Internetu byli zdumieni, a także zdegustowani, gdy dowiedzieli się, że za tę „ekstra przestrzeń” właściciel żądał aż 2100 zł miesięcznie.

Warto przypomnieć inne, nieco mniej popularne, ale równie zadziwiające oferty. Klaudia Iwańska, która dwa lata temu wynajmowała pokój w piwnicy, opowiada o swoich dramatycznych przeżyciach.

- Mieszkałam tam pół roku. Pokój miał jedno okno, które musiało być przez cały czas zasłonięte, a wentylacja prowadziła do garażu za ścianą. Sytuacja stała się dramatyczna, gdy sąsiedzi zatkali wentylację szmatką. W pokoju pojawił się grzyb, a brak ogrzewania przy mroźnych temperaturach był dla nas nie do zniesienia - relacjonuje Klaudia.

Klaudia zdecydowała się na ten krok po tym, jak jej koleżanka wynajmowała tam pokój. Początkowo oferta wydawała się atrakcyjna, a cena 1050 zł standardowa w tamtych czasach, jednak z dnia na dzień jej warunki życia stały się nie do zaakceptowania. Po kilku miesiącach, gdy do mieszkania wprowadził się jej chłopak, właściciel podniósł stawkę do 1300 zł.

Ona ujawnia, jak właściciel próbował rozwiązać problemy w najprostszy sposób: \"Kiedy pojawił się grzyb, po prostu zamalował go. Kiedy pralka przestała działać, nie zainteresował się zakupem nowej, a starej nie dało się naprawić. Lodówka przeciekała, a piekarnik spalał jedzenie - to było przerażające!\".

Absurdalne oferty wynajmu mieszkań to nie tylko problem Klaudii. Podobne doświadczenia miała Ola, która kilka lat temu przeprowadziła się z partnerem do małego miasta. Wzięli pierwsze lepsze mikromieszkanie, które okazało się przerobionym garażem.

- Na początku życie w garażu wydawało się znośne, ale kiedy zima nadeszła, zaczęliśmy się martwić. Wilgoć, mrozy, a na ścianach pojawił się grzyb. A gdy pralka się zepsuła, matko, co za koszmar! - wspomina Ola.

W 2023 roku na polskim rynku wynajmu mieszkań pojawiła się również oferta minipokoju w szafie. Właściciel tak opisał tę przestrzeń, którą chciał wynająć za 600 zł: \"Idealna dla osoby pracującej, która tylko potrzebuje przespać się.\"

Ekspertka ds. nieruchomości, Ewa Gawrońska, podkreśla, że takie oferty powinny budzić wątpliwości. - Pomieszczenia w piwnicach czy garażach nie są przystosowane do stałego zamieszkania. Konieczne jest spełnienie wielu norm budowlanych i sanitarnych, a jakiekolwiek zmiany w użytkowaniu tych przestrzeni wymagają pozwolenia. - mówi Gawrońska.

Obecna rzeczywistość na rynku wynajmu w Polsce staje się coraz bardziej alarmująca. Wiele osób zmuszonych jest do życia w warunkach, które nie tylko zagrażają ich zdrowiu, ale także bezpieczeństwu. Przykłady Klaudii i Oli to tylko kropla w morzu narastającego kryzysu mieszkaniowego w kraju. Jak długo jeszcze będziemy tolerować takie nadużycia na rynku wynajmu?