Yuval Noah Harari: "To może być coś, na co czekali następcy Stalina" [FRAGMENT KSIĄŻKI]
2024-10-31
Autor: Jan
Im więcej informacji napływało do centrum, tym trudniej było je przetwarzać. Totalitarni władcy często popełniali kosztowne błędy, podczas gdy w systemach brakowało odpowiednich mechanizmów pozwalających na ich identyfikację i naprawę. W porównaniu do tego demokratyczny sposób dzielenia się informacjami — i podejmowania decyzji — między wiele instytucji i osób był o wiele skuteczniejszy. W takim systemie lepiej radzono sobie z nadmiarem danych, a kiedy jedna instytucja podejmowała błędną decyzję, inna mogła ją skorygować.
Stalin, Hitler i inni mogli o tym tylko marzyć.
Rozwój algorytmów uczenia maszynowego może być czymś, na co czekali następcy Stalina. Sztuczna inteligencja ma potencjał, aby przełamać technologiczną równowagę sił na korzyść totalitaryzmu. Co więcej, podczas gdy nadmiar danych może paraliżować ludzi i prowadzić do błędów, zasilanie sztucznej inteligencji ogromną ilością danych zazwyczaj zwiększa jej efektywność. Tymczasem w rzeczywistości sztuczna inteligencja sprzyja koncentracji informacji oraz kompetencji decyzyjnych w jednym miejscu.
Korporacje takie jak Google, Facebook i Amazon zdobyły dominującą pozycję na rynku, również dzięki temu, że sztuczna inteligencja w naturalny sposób faworyzuje gigantów. W branżach tradycyjnych, jak gastronomia, lokalne firmy mogą wciąż konkurować z dużymi sieciami, takimi jak McDonald's, oferując lepszą jakość usług i jedzenia. W obszarze informacji sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana. Każdego dnia z wyszukiwarki Google korzysta od 2 do 3 miliardów użytkowników, co generuje ogromną ilość danych do analizy. Trudno jest młodym firmom konkurować z ustabilizowanymi graczami, którzy dominują na rynku.
W Chinach sytuacja jest dodatkowo ułatwiona dzięki ich rozbudowanym zbiorom danych i liberalniejszym przepisom dotyczącym prywatności. Jeśli jakaś firma w Nowej Zelandii rozwija algorytm genetyczny, z pewnością będzie miała trudniej niż chińska firma, która może trenować swój model na danych z ponad 1,4 miliarda obywateli.
W obliczu tych zmian, tendencja do gromadzenia władzy i informacji w jednym ośrodku może dawać zdecydowaną przewagę w epoce sztucznej inteligencji. Podobnie jak w XX wieku totalitarni przywódcy dążyli do pełnej kontroli nad informacjami, tak obecnie nowe technologie mogą umożliwić im totalną inwigilację społeczeństwa.
Technologie, takie jak blockchain, mają potencjał do tworzenia bardziej demokratycznych rozwiązań, ale istnieją wady, które mogą prowadzić do nowych form kontroli. Co się stanie, jeśli rząd zdobędzie kontrolę nad 51% kont w sieci blockchain? Będzie mógł manipulować przeszłością, efektywnie wymazywać lub zmieniać informacje zgodnie z własnymi potrzebami. To niebezpieczny kierunek, który przypomina działania historycznych tyranów.
Działania autokratów są teraz wspierane przez nowoczesne technologie, co stanowi poważne wyzwanie dla demokratycznych wartości. Sztuczna inteligencja, chociaż wprowadza wiele innowacji, jednocześnie stanowi narzędzie, które może zostać wykorzystane do umacniania władzy dyktatur. Dlatego tak ważne jest, abyśmy podchodzili krytycznie do rozwoju tych technologii oraz ich wpływu na nasze życia, społeczeństwa i politykę przyszłości.