Kraj

Zabójstwo na imprezie w Warszawie: 40-latek zatrzymany po dziewięciu miesiącach

2024-09-09

Autor: Andrzej

Warszawscy policjanci z Śródmieścia dokonali zatrzymania 40-letniego mężczyzny, podejrzewanego o brutalne pobicie, które doprowadziło do śmierci jego 63-letniego kolegi. Zatrzymanie miało miejsce dziewięć miesięcy po tragicznym zdarzeniu, które początkowo uznano za naturalne zgony.

Zdarzenie w mieszkaniu

Sprawa zaczęła się w styczniu, gdy w mieszkaniu w alei Jana Pawła II znaleziono ciało mężczyzny. Policja początkowo przyjęła, że przyczyną jego zgonu były czynniki naturalne. W nocy przed śmiercią odbywała się huczna impreza, w której brał udział 63-latek oraz jego koledzy. W trakcie zabawy, mężczyzna miał udać się do innego pokoju, zamykając się w nim. Gdy po wielu godzinach prób znalezienia go, koledzy postanowili wyważyć drzwi, znaleźli go martwego na podłodze.

Śledztwo i nowe okoliczności

Na początku śledztwa pojawiły się jednak niepokojące okoliczności, które skłoniły policję do dalszego dochodzenia. Dzięki szczegółowej analizie, a także opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej, ustalono, że przyczyną zgonu nie były naturalne okoliczności, ale brutalne pobicie.

Zatrzymanie podejrzanego

Jak informuje Jakub Pacyniak, rzecznik Śródmiejskiej Policji, po intensywnym śledztwie odkryto, że 40-latek, będący głównym podejrzanym, bez żadnego wyraźnego powodu zaatakował 63-latka, gdy zostali sami. Po tym zdarzeniu, poszkodowany zamknął się w swoim pokoju, w którym później zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

Stan trzeźwości i zarzuty

W chwili zatrzymania, 40-latek był pod wpływem alkoholu, mając blisko trzy promile w organizmie. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, który doprowadził do śmierci jego kolegi. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na okres trzech miesięcy. Grozi mu kara nawet dożywocia.

Kontynuacja śledztwa

Sprawa jest nadal w toku, a nadzór nad nią sprawuje Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Północ. Cała sytuacja. Choć to dramatyczne zdarzenie miało miejsce kilka miesięcy temu, teraz sprawiedliwość może w końcu zostać wymierzona.

Pytania o przyczyny

Czy to wina alkoholu czy zawirowania emocjonalne? Śledztwo wciąż trwa.