Technologia

Zakopane w obliczu taksówkarskiej rewolucji: Co przyniesie zima?

2024-09-29

Autor: Andrzej

W Zakopanem rozgorzała dyskusja na temat wpływu firmy Uber na lokalny rynek taksówkarski. Burmistrz Łukasz Filipowicz chciałby wprowadzić ograniczenia dotyczące liczby taksówek w mieście, jednakże obowiązująca ustawa deregulacyjna, wprowadzona w 2021 roku, temu zapobiega.

Zakopiańscy taksówkarze, obawiając się konkurencji, twierdzą, że Uber nie przejmie znaczącego udziału w rynku przewozów. "Poczekajmy do pierwszej zimy, wtedy zobaczymy, co się wydarzy," mówi Bartłomiej, taksówkarz z 15-letnim doświadczeniem. "My, lokalni kierowcy, doskonale znamy górskie trasy i warunki zimowe, a wielu kierowców Ubera z Krakowa nie odnajduje się w tym terenie. Już w listopadzie mamy nałożone odpowiednie opony zimowe, co daje nam przewagę."

Uber, działający w Polsce od ponad 10 lat, pojawił się na rynku Zakopanego jako dwudzieste miasto w Polsce, w którym można zamawiać przejazdy. W mieście pojawiła się ograniczona liczba kierowców Ubera, głównie wysyłanych z Krakowa, co często wiąże się z długim czasem oczekiwania na kurs. Taksówkarze obawiają się, że gdy zacznie się sezon zimowy, konkurencja przybędzie z większą liczbą kierowców, co może doprowadzić do chaosu na drogach.

Władze miasta obawiają się nielegalnych przewozów. W Zakopanem wydano 355 licencji taksówkarskich, jednak nie ma możliwości, aby odmówić licencji firmom spoza miasta. "Taksówki z Krakowa mogą wysadzać pasażerów w Zakopanem, ale nie mogą pracować bez lokalnej licencji. Planujemy kontrole na postojach, aby upewnić się, że nie działają tu osoby nieuprawnione," mówi Marta Buńda, naczelnik wydziału ewidencji.

Taksówkarze zwracają uwagę, że chociaż ceny Ubera mogą wydawać się atrakcyjne, lokalne stawki są konkurencyjne. "Zakopane to specyficzne miasto, gdzie wiele kursów odbywa się w rejonie dworców czy hoteli, a turyści często umawiają się na transport z recepcji," dodaje Bartłomiej.

W miarę jak Uber zdobywa popularność wśród turystów z dużych miast, lokalne firmy taksówkarskie zyskują na znaczeniu. "Zakopane ma jedne z najniższych stawek w Polsce. Dla wielu turystów tradycyjna taksówka pozostanie pierwszym wyborem," komentuje jeden z lokalnych taksówkarzy.

Jednak istnieje obawa, że na lokalnym rynku mogą się pojawić kierowcy z mniej doświadczeniem lub z zagranicy, co może prowadzić do wypadków na trudnych górskich trasach zimą. "Już teraz przygotowujemy się na sezon śnieżny, a to może skutkować chaotyczną sytuacją na drogach," dodaje Bartłomiej.

Jakie zmiany przyniesie nadchodząca zima? Czy turyści będą wybierać Ubera, czy jednak postawią na lokalnych kierowców? Odpowiedzi na te pytania przyniesie zima, a zakopiańscy taksówkarze nie tracą nadziei, że ich doświadczenie i znajomość górskiego terenu będą kluczowe w rywalizacji z nowym graczem na rynku.