Zamieszanie wokół bonu ciepłowniczego: Rząd w panice szuka rozwiązania!
2025-11-02
Autor: Jan
Potentat na linii rząd-samorządy: Czy bon ciepłowniczy stanie się przyczyną konfliktu?
Czyżby zbliżał się poważny konflikt między rządem a samorządami? Bon ciepłowniczy, jako nowa inicjatywa, wzbudza ogromne kontrowersje! Przedstawiciele jednostek samorządu terytorialnego (JST) wyrażają swoje zaniepokojenie co do sposobu wprowadzenia oraz finansowania tego programu, a ich zarzuty są poważne.
Wielu samorządowców podkreśla, że rząd wprowadził rozwiązania dotyczące bonu bez konsultacji z Komisją Wspólną Rządu i Samorządu (KWRiST). Ich zdaniem, ten pośpiech rodzi błędy w ustawie, w tym brak wynagrodzenia za obsługę wniosków negatywnych – co może dotyczyć większości złożonych aplikacji!
Jakie problemy czekają na mieszkańców?
Jak na początek przyznano, samorządy mają ubiegać się o 3% z przyznanych bonów, ale tylko za pozytywne rozstrzyganie wniosków. Przeciwnie – te, które zakończą się niepowodzeniem, będą wiązały się z brakiem jakichkolwiek funduszy.
Kolejnym poważnym problemem są kryteria przyznawania świadczenia. Aby uzyskać bon, mieszkańcy muszą spełnić szereg wymagań, w tym mieć dostęp do ciepła systemowego. A co z mniejszymi kotłowniami lokalnymi czy tymi podłączonymi do szkół? Czy również one mogą być wykluczone?
Ceny ciepła w górę – efekt końcowy: kto ma szansę na bon?
Aby kwalifikować się do bonu, trzeba płacić powyżej 170 złotych za gigadżul - co według wielu jest zbyt wysokie. Dodatkowo kryteria dochodowe mówią o granicy 3272,69 zł dla jednoosobowych gospodarstw, co w praktyce eliminowałoby wielu mieszkańców.
Przykład Krakowa: 90% mieszkańców odpada przez ceny ciepła. W Łodzi z 600 tysięcy mieszkańców uprawnione mogą być jedynie... tysiąc osób! To zdjęcie całkowicie rzuca cień na program!
Absurdalne konsekwencje dla samorządów
Samorządowcy obawiają się jeszcze gorszych konsekwencji. Nawet w gminach, które podejmą pozytywne decyzje, negatywnych może być znacznie więcej. Na przykład, mieszkańcy będą składać wnioski "na wszelki wypadek", mimo że nie spełniają kryteriów.
Dodatkowe koszty? Tak, samorządy muszą dostosować systemy informatyczne oraz zatrudnić pracowników, aby obsługiwać wnioski. I to wszystko bez gwarancji zwrotu poniesionych nakładów!
Wielka niewiadoma: Co mówi ministerstwo?
Jak się okazuje, rząd nie planuje wprowadzać zmian w kryteriach przyznawania bonu. Progi dochodowe zostały ustalone na podstawie istniejącego modelu. Bon ciepłowniczy ma wspierać najbardziej potrzebujące gospodarstwa domowe.
Co więcej, kwoty przeznaczone na realizację bonu są ograniczone. W 2026 roku przewidziano zaledwie 885 milionów złotych na całość.
Jakie rozwiązania mogą uratować sytuację?
Samorządowcy przedstawiają ministerstwu dwa potencjalne wyjścia. Pierwsze to wprowadzenie ryczałtu za decyzje odmowne, lecz wydaje się to mało prawdopodobne. Drugie rozwiązanie zakłada, że nie będą wydawane formalne odmowne decyzje – co zdecydowanie by obniżyło koszty programowe dla samorządów.
Kroki muszą być podjęte szybko, gdyż program startuje w poniedziałek! Mieszkańcy już wkrótce będą mogli składać wnioski na ten rok, ale wątpliwości narastają...
Jakie będą przyszłe kwoty bonu?
Bon ciepłowniczy przyznawany będzie na podstawie przewidzianych dla sezonu grzewczego kwot: 500 zł dla gospodarstwa, 1000 zł przy cenie ciepła 200-230 zł/GJ, a nawet 1750 zł dla gospodarstw z wyższymi rachunkami. W przyszłym roku okres składania wniosków został ustalony na lipiec, co może wiązać się ze zwiększeniem kwot do nawet 3500 zł.