Finanse

Zamieszkała w opuszczonej latarni morskiej. Oto jak ją urządziła

2025-01-26

Autor: Michał

Latarnia morska Fairport Harbor West w stanie Ohio w USA stała się niezwykłym domem Sheila Consaul, która wykupiła ją na aukcji w 2011 roku za 71 010 dolarów, co w przeliczeniu daje około 300 tysięcy złotych. Jest to nie tylko spektakularna inwestycja, ale także przykład pasji do renowacji zabytków.

Ta latarnia, wybudowana w 1925 roku, przez dekady była opuszczona i w złym stanie. Consaul rozpoczęła renowację latarni latem 2012 roku, a dziesięć lat później jej wysiłki przynoszą efekty. "Renowacja była długim i żmudnym procesem" – mówi.

Latarnia ma trzy sypialnie, trzy łazienki oraz trzy piętra, a Consaul jej mieszkańcem od maja do października. W tym czasie latarnia tętni życiem jako jej miejsce czasowego zamieszkania, a po sezonie stoi pusta, czekając na kolejne odwiedziny. Oprócz renowacji wnętrza, Sheila zwraca uwagę na nowoczesne technologie – korzysta z energii słonecznej oraz wiatrowej, a także posiada generator zasilany benzyną.

Warto dodać, że do latarni można dotrzeć tylko pieszo lub wodą, co sprawia, że wszelkie urządzenia, takie jak lodówka czy kuchenka, musiały zostać przetransportowane łodzią. Dlatego też wiele z prac renowacyjnych wymagało nie lada wysiłku.

Co więcej, pomimo swojego nietypowego położenia, latarnia morska pozostaje w ciągłej eksploatacji i służy jako ważny punkt nawigacyjny. Odpowiedzialna za jej obsługę jest amerykańska straż przybrzeżna, która zapewnia, że światło latarni włącza się każdej nocy o zmierzchu oraz gaśnie o świcie, przypominając podróżnym o jej nieprzerwanej funkcji na morzu.

Sheila Consaul nie tylko ożywiła latarnię, ale również stworzyła wyjątkowy styl życia z dala od miejskiego zgiełku, który przyciąga wielu ciekawskich. Jej historia udowadnia, że pasja i determinacja mogą przekształcić nawet najbardziej zaniedbane miejsca w prawdziwe skarby.