Świat

Zaskakująca decyzja Trumpa wstrząsa Rosją! Co oznacza wycofanie USA z ONZ?

2025-02-21

Autor: Ewa

Od momentu monachijskiej konferencji w sprawach bezpieczeństwa oraz spotkania USA-Rosja w Arabii Saudyjskiej, Rosjanie wyrażali optymizm i nadzieję na lepsze czasy. Uważali, że zdołali pojąć tok myślenia administracji Donalda Trumpa, w przeciwieństwie do wielu zachodnich polityków. Jednak sytuacja diametralnie się zmieniła w piątek.

USA mogą zerwać współpracę z ONZ!

W piątek pojawiła się informacja, że Stany Zjednoczone rozważają wycofanie się z Organizacji Narodów Zjednoczonych, którą same założyły po II wojnie światowej. Projekt ustawy, który ma na celu rozwód USA z ONZ, został zaprezentowany przez republikańskiego senatora Mike'a Lee z Utah. Autorzy tego pomysłu są zdania, że czas USA w tej organizacji minął.

Mike Lee stwierdził na antenie Fox News: "ONZ stała się platformą dla tyranów i miejscem ataków na Amerykę oraz jej sojuszników. W obliczu rewolucji w polityce zagranicznej prezydenta Trumpa, który stawia Amerykę na pierwszym miejscu, powinniśmy wycofać się z tej fikcyjnej organizacji i skoncentrować na realnych sojuszach, które zapewniają naszemu krajowi bezpieczeństwo i dobrobyt."

Coraz większe obawy w Rosji

Amerykańskie społeczeństwo zaczyna być zaniepokojone wysokimi kosztami utrzymania ONZ, które wynoszą 18 miliardów dolarów rocznie, co oznacza, że USA pokrywa jedną trzecią wydatków tej organizacji. Proponowane zmiany zakładają, że USA nie będą uczestniczyć w negocjacjach pokojowych z udziałem ONZ i zamierzają wypowiedzieć ONZ siedzibę w Nowym Jorku.

Reakcje z Moskwy są znaczne. W Kremlu obawiają się, że taka decyzja USA może zburzyć międzynarodowe stosunki, jednocześnie odbierając Rosji zdolność wpływania na kluczowe decyzje globalne, które mogła podejmować jako członek Rady Bezpieczeństwa ONZ. Bez udziału Stanów Zjednoczonych, decyzje tego gremium mogą znacząco stracić na znaczeniu, co wzbudza zaniepokojenie przedstawicieli Rosji, w tym Aleksieja Czeppa, wiceprzewodniczącego komisji spraw zagranicznych Dumy Państwowej.

Czep zauważył: "Wycofanie się z ONZ to ogromny błąd Amerykanów. Uważam, że to PR-owy ruch. Prawdopodobnie Amerykanie są w euforii i próbują pokazać, że 'nie obchodzi nas nikt'. Takie decyzje znacznie skomplikują sytuację międzynarodową."

Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow, również wyraził sceptycyzm co do planów amerykańskich. Przyznał, że ONZ ma swoje niedoskonałości, ale nie ma obecnie innego forum, które mogłoby służyć jako platforma dla krajów w poszukiwaniu porozumienia i zapobiegania konfliktom. Co to oznacza dla przyszłości międzynarodowych relacji? Jedno jest pewne – nadchodzące miesiące mogą przynieść nieprzewidywalne wydarzenia na globalnej scenie politycznej.

Czy to początek nowego rozdziału w stosunkach międzynarodowych? Obserwatorzy zastanawiają się, jak zareagują inne mocarstwa na ten kontrowersyjny ruch USA. Świat z niepokojem czeka na dalszy rozwój sytuacji.