Zaskakująca porażka Sonay Kartal na Wimbledonie! Skandaliczne kontrowersje w meczu!
2025-07-06
Autor: Anna
Sonay Kartal, młoda brytyjska tenisistka, sprawiła niemałą sensację na początku tegorocznego Wimbledonu, eliminując w pierwszej rundzie faworyzowaną Jelenę Ostapenko. Po wygraniu z Wiktorią Tomową i Dianą Parry, zyskała uznanie jako jedna z najbardziej obiecujących zawodniczek, awansując do czwartej rundy, gdzie czekała na nią znana Anastazja Pawluczenkowa.
W meczu z Pawluczenkową wszystko zaczęło się dobrze dla Rosjanki, która szybko zaskoczyła Kartal, przełamując jej podanie już w drugim gemie. Brytyjka jednak nie poddała się i natychmiast odpowiedziała tym samym, co zaowocowało wyrównanym i emocjonującym widowiskiem.
W pewnym momencie Pawluczenkowa znalazła się pod presją, broniąc aż czterech breakpointów. Mimo to, dzięki determinacji, zdołała utrzymać swoje podanie. Kontrowersje zaczęły się, gdy Kartal oblała piłkę w aut, a system powtórzeń nie działał, co doprowadziło sędziego do podjęcia decyzji o powtórzeniu punktu. Kartal, wykorzystując zamieszanie, zdobyła przewagę i wygrała pierwszy set, ale jej sukces wzbudził falę oburzenia.
"To skandal! Oszukali Pawluczenkową!" - krzyczał na Twitterze Dawid Celt, komentator sportowy. Kartal miała szansę na wygranie seta, jednak ostatecznie Pawluczenkowa wyrównała na 5:5. Zacięta walka zakończyła się tie-breakiem, w którym Rosjanka zdominowała rywalkę, wygrywając 7:3.
W drugiej partii obie zawodniczki przełamały się nawzajem, lecz Pawluczenkowa szybko zdobyła przewagę, prowadząc do 4:2. Kartal nie miała już siły na powroty, a doświadczona Rosjanka z łatwością zakończyła mecz wynikiem 6:4. Dzięki temu awansowała do ćwierćfinałów turnieju.
Teraz Pawluczenkowa zmierzy się w ćwierćfinale z Lindą Noskovą lub Amandą Anisimową. Zobaczymy, czy kontrowersje związane z tym meczem wpłyną na dalsze losy turnieju!