Zaskakujące odkrycie na dnie Atlantyku: nawet 200 tysięcy niebezpiecznych beczek!
2025-06-27
Autor: Piotr
Podczas poszukiwań odpadów jądrowych, które zostały zutylizowane dziesiątki lat temu, francuscy naukowcy odkryli ponad 1000 beczek w północno-wschodniej części Atlantyku. Międzynarodowy zespół badawczy wyruszył w czerwcu z portu w Breście na pokładzie statku "L'Atalante", aby zbadać, jaki wpływ na lokalny ekosystem mają te niebezpieczne odpady.
Historia problemu odpadów jądrowych w oceanach
W latach 50. i 80. XX wieku wiele krajów decydowało się na praktykę wyrzucania odpadów nuklearnych do oceanów, uznając to za tańsze i prostsze rozwiązanie. Zakazano tego procederu dopiero w 1993 roku. Obecnie szacuje się, że w północno-wschodnim Atlantyku znajduje się około 200 tysięcy beczek na wysokości od 3000 do 5000 metrów, a dokładna lokalizacja tych pojemników oraz ich stan pozostają nieznane.
Badania wpływu na środowisko
Naukowy zespół bada obecnie obszar, w którym mogą znajdować się odpady. Celem jest stworzenie mapy lokalizacji beczek oraz pobranie próbek wody, dna morskiego i organizmów morskich. W badaniach wspierają ich nowoczesne technologie, takie jak autonomiczny robot Ulyx, wyposażony w kamerę 3D i sonar.
Co grozi nam z tych beczek?
Patrick Chardon, szef projektu NODSSUM, podkreśla, że radioaktywność w większości odpadów nuklearnych prawdopodobnie zmaleje znacząco w ciągu 300-400 lat. Mimo że beczki miały wytrzymać ogromne ciśnienie, mogą nie być w stanie całkowicie zatrzymać promieniowania. Naukowcy są zdania, że radiaktywne substancje mogły już przez długi czas wydobywać się z pojemników.
Odpady, które zalegają w oceanicznych głębinach, są uznawane za materiały o niskim i średnim poziomie radioaktywności. Naukowcy przewidują, że morze ma dużą zdolność do rozcieńczania szkodliwych substancji, a beczki były napełniane cementem przed zrzuceniem do wody. Javier Escartin z CNRS zapewnia, że w przypadku pływania w okolicy nie należy obawiać się zagrożenia.