Rozrywka

Zaskakujące wspomnienia Dity von Teese o małżeństwie z Marilynem Mansonem

2025-09-28

Autor: Magdalena

Dita von Teese, znana tancerka burleski, i Marilyna Mansona, ikona muzyki rockowej, połączył związek, który wzbudził ogromne zainteresowanie mediów. Ich historia zaczęła się na początku lat 2000, kiedy to Manson zaprosił Ditę do występu w swoim teledysku. Między nimi szybko zaiskrzyło.

W późniejszym wywiadzie Dita wspomniała o ich pierwszej randce, która zakończyła się pełnym imprezowym szaleństwem. 'Pogrążyliśmy się w kompletnej rozpuście' – relacjonowała, dodając, że absynt miał wielki wpływ na to, jak szybko rozwinęła się ich relacja.

Ślub, który zaskoczył świat

W 2005 roku, po kilku latach intensywnego związku, para wzięła ślub, który był szeroko komentowany w mediach. Ceremonia przyciągnęła uwagę nie tylko dzięki ich ekstrawaganckim osobowościom, ale także ze względu na oryginalny styl, który zbudowali razem.

Rozstanie i kontrowersje

Jednakże, po zaledwie roku małżeństwa, Dita zdecydowała się na rozstanie. Podkreślała, że po ślubie wszystko zaczęło się komplikować. Zaczęła intensywnie pracować, aby uciec od domowego życia, podczas gdy Manson wydawał się nie rozumieć jej potrzeb.

'Odeszłam z niczym. Nie chciałam mieć niczego, co przypominałoby mi o jego niewierności' – wyznała Dita, komentując ich trudne chwile.

Przemoc w związku?

Po rozstaniu w przestrzeni publicznej zaczęły się pojawiać poważne oskarżenia wobec Mansona o znęcanie się nad kobietami. Dita zapewniła jednak, że nie doświadczyła przemocy w tym związku. 'Ja nigdy nie miałam z tym do czynienia' – mówiła, podkreślając, że jej doświadczenia w małżeństwie nie pokrywają się z tym, co ujawniali inni.

Królowa burleski podkreśliła, że nie toleruje żadnej formy przemocy fizycznej w relacjach. Jak sama przyznała, jej decyzja o odejściu wynikała przede wszystkim z uzależnienia Mansona oraz jego problemów z wiernością.

Dita von Teese staje się przykładem kobiety, która pomimo trudnych doświadczeń potrafi odnaleźć siłę do działania i radzenia sobie z własnym życiem. Jej historia przypomina, że każdy związek wymaga wzajemnego wsparcia i szacunku.