Zaskakujący trend: Rosjanki wychodzą za mąż za żołnierzy na froncie!
2025-06-08
Autor: Ewa
Złowroga gra o życie i pieniądze
"Znajdujesz faceta, który idzie walczyć. On umiera, a ty dostajesz osiem milionów" — te kontrowersyjne słowa padły z ust agentki nieruchomości z Tomska. Słowa, które nie tylko oburzyły wielu, ale także odsłoniły mroczny trend wśród niektórych Rosjanek, które traktują żołnierzy jako źródło finansowych zysków, a nie jako bohaterów. Agentka została ukarana 85 godzinami prac społecznych za swoją bezprecedensową szczerość.
Finał życia na froncie: bezlitosna rzeczywistość
W artykule Tomasza Jakubowskiego w "Gazecie Wyborczej" opisano, jak rozwój konfliktów zbrojnych w Rosji skłania kobiety do małżeństw z żołnierzami. Z ich perspektywy, śmierć męża na froncie może oznaczać wielką wypłatę dla rodziny — do 13 milionów rubli, czyli ponad 600 tysięcy złotych. Nawet w przypadku obrażeń, odszkodowania są znacznie wyższe niż średnie wynagrodzenie.
Czarne wdowy: nowy model matrymonialny?
Określenie "czarne wdowy" zyskało nowy wymiar w Rosji. To kobiety, które celowo żenią się z żołnierzami, licząc na ich śmierć jako na źródło dochodu. Im wyższy stopień wojskowy, tym większe możliwe odszkodowanie. Śluby często odbywają się tuż przed wyjazdem mężów na front.
Aleksandr Strannik, ekspert w Centrum Wsparcia Uczestników Operacji Bojowych, ujawnia, że zna kobiety, które trzy razy wyszły za mąż za żołnierzy biorących udział w konflikcie. W internecie kwitną grupy wsparcia dla "czarnych wdów", gdzie kobiety wymieniają się informacjami o żołnierzach: kiedy mają urlop i jakie mają rangi, co często prowadzi do nowych ślubnych kontraktów.
Reakcja Kremla: kontrola nad małżeństwami
Rosyjska Duma, zauważając rosnącą liczbę takich małżeństw, podjęła próbę wprowadzenia regulacji prawnych. Proponowano, aby świadczenia dla żołnierzy stały się ich osobistym majątkiem, co miało uniemożliwić podział w przypadku rozwodu. Propozycja dotyczyła małżeństw zawartych po 24 lutego 2022 roku, jednak prawnicy wskazują na trudności w egzekwowaniu takich przepisów.
Jak mówi posłanka Nina Ostanina, "braku moralności nie da się prawnie uregulować". Ten mroczny trend z prostego źródła odszkodowań zdaje się zyskiwać na sile, co stawia przed rosyjskim społeczeństwem trudne pytania o etykę i wartość ludzkiego życia w obliczu wojny.