Kraj

Zatrważająca tragedia na Uniwersytecie Warszawskim: Morderstwo studenta szokuje społeczność

2025-05-16

Autor: Tomasz

Straszny atak na uczelni

W mrożącym krew w żyłach wydarzeniu, które miało miejsce 7 maja o godzinie 18:40, 22-letni student Uniwersytetu Warszawskiego, Mieszko R., zaatakował portierkę siekierą, gdy ta zamykała budynek Audytorium Maximum. Niestety, rany były tak poważne, że kobieta nie przeżyła ataku. Mężczyzna zaatakował także strażnika, który doznał ciężkich obrażeń i został przewieziony do szpitala. Sprawca został szybko ujęty na miejscu zdarzenia i postawiono mu zarzuty, a sąd aresztował go na trzy miesiące.

Kim był Mieszko R.?

Znajomi Mieszka opisują go jako cichego i spokojnego studenta, który często siedział na uboczu w trakcie wykładów. Interesował się kryminalistyką i kolekcjonował broń, co może budzić niepokój w kontekście tego tragicznego incydentu. Osoby bliskie mu mówiły o tym, iż na co dzień wydawał się być całkowicie normalny. W dniu zbrodni spędził czas w szkole, wracając z Trójmiasta. Jego koleżanka zauważyła, że zachowywał się jak zwykle, nic nie wskazywało na to, co miało się wydarzyć.

Przerażające wyjaśnienia prokuratury

Z informacji przekazanych przez Piotra Antoniego Skibę z Prokuratury Okręgowej w Warszawie wynika, że Mieszko podjął decyzję o ataku podczas pobytu na uniwersytecie. Prokurator wskazał, że w jego głowie pojawił się podział na ofiarę i drapieżnika, co wręcz przeraża. Dodał, że Mieszko mógł mieć jakieś fantastyczne „super moce”, które miały wpływ na jego zachowanie. Niestety, nie okazywał żadnych emocji ani skruchy podczas składania wyjaśnień, co budzi dalsze wątpliwości co do jego stanu psychicznego.

Co dalej z jego sprawą?

W tej chwili kluczowe dla dalszych działań śledczych będą wyniki badań psychiatrycznych Mieszka. Żadne z jego wcześniejszych działań nie wskazywało na to, że zagrażał innym. Oczekuje się, że śledztwo ujawni więcej informacji na alarmujący temat tego tragicznego zdarzenia, które wstrząsnęło całą społecznością akademicką.