Rozrywka

Zatrzymana Miłość: Joanna Przetakiewicz i Jan Kulczyk – Historia Bolesnego Rozstania

2025-06-24

Autor: Agnieszka

Niezwykłe Spotkanie w Galerii Uffizi

Joanna Przetakiewicz na zawsze zapamięta swoje pierwsze spotkanie z Janem Kulczykiem, które miało miejsce na wielkim przyjęciu. Kulczyk, nie bez żartów, stwierdził: "Już cię widziałem, w Galerii Uffizi we Florencji. Wyglądasz jakbyś wyszła właśnie z obrazu 'Narodziny Wenus'." Te słowa zaimponowały bizneswoman, która z czasem dostrzegła w Kulczyku nie tylko charyzmę, ale także jego wyjątkowy sposób postrzegania świata.

Walka o Szczęście i Niezależność

Joanna, zanim poznała Kulczyka, stoczyła prawdziwą bitwę o swoje szczęście oraz niezależność emocjonalną i finansową. Po odejściu od męża, z dziećmi na rękach, stworzyła nową rzeczywistość. Jak wspomina, własne pieniądze dały jej wolność wyboru, a spotkanie z Kulczykiem odmieniło jej życie.

Кlucz do serca miliardera?

Odpowiadając na pytanie, czym oczarowała Kulczyka, Przetakiewicz z uśmiechem wskazała, że "ma swoje sposoby". Twierdziła, że Janek, mimo swojej potęgi finansowej, nie potrafił żyć samodzielnie. "Jest niezwykle wrażliwym człowiekiem, który naprawdę kocha ludzi", zdradziła Joanna podczas rozmowy.

Bez Papieru, Bez Wątpliwości

Ciekawe jest to, że Przetakiewicz zaznaczyła, iż nie byli formalnie małżeństwem, bo "żadne umowy nie są gwarancją szczęścia". Sama doskonale znała tę prawdę, będąc mężatką od 20. roku życia. W Kulczyku znalazła nie tylko partnera, ale i wsparcie, określając go jako "szalonego chłopaka z głową w chmurach".

Koniec Pewnej Ery

Niestety, związek Joanny i Jana zakończył się w 2013 roku, a 29 lipca 2015 roku Kulczyk zmarł w wyniku powikłań po zabiegu kardiologicznym. To wydarzenie na zawsze odcisnęło ślad na życiu Przetakiewicz.

Trudne Zmiany w Życiu Kulczyka

W wywiadzie Przetakiewicz nie ukrywała, że to właśnie ona była powodem rozstania Jana z Grażyną Kulczyk, jego żoną przez 33 lata. Przyznała, że to był dla niej trudny okres: "To był armagedon. Sytuacja nie była łatwa, nie chciałam być powodem takich zmian w życiu innych." Joanna wskazała jednak, że jej uczucia były silniejsze niż wyrzuty sumienia, które towarzyszyły temu rozstaniu.