Zatrzymanie Andrzeja Kościólskiego: Szokujący przebieg akcji CBŚP! Ranny w dramatycznych okolicznościach!
2024-10-22
Autor: Marek
Echa zatrzymania Andrzeja Kościólskiego, znanego trenera mieszanych sztuk walki oraz zapaśnika, wciąż nie milkną. Funkcjonariusze kontrterrorystyczni CBŚP weszli do jego domu w Poznaniu 14 października i postawili mu zarzuty zabójstwa Ormianina, co miało mieć miejsce 22 listopada 2002 roku w poznańskim klubie Blue Note.
Według informacji, obcokrajowiec został skatowany przez grupę osób, a Kościólski usłyszał zarzut udziału w bójce, jednak sprawa została umorzona z powodu braku wystarczających dowodów. Dlaczego po 22 latach zdecydowano się wznowić sprawę? Nowe zeznania świadka koronnego, znanego jako "Monster", mogły odgrywać kluczową rolę.
Dziennikarz Gazety Wyborczej opublikował kontrowersyjne nagranie z zatrzymania Kościólskiego, które pokazuje, iż mężczyzna został ranny w trakcie interwencji policji. Po wejściu na posesję, policjanci użyli granatów hukowo-błyskowych, przez co stracili element zaskoczenia, budząc domowników, w tym samego Kościólskiego. Na nagraniu widać, jak schodzi on po schodach, zerka przez okna i stara się zrozumieć, co się dzieje.
Co wydarzyło się podczas akcji? - Kiedy Kościólski zdecydował się poddać, jeden z policjantów docisnął go do ziemi, a następnie rzucili granaty. Dwa z nich eksplodowały w chwili, gdy Kościólski już leżał na ziemi, co wywołało jego rany - relacjonuje dziennikarz. W wyniku incydentu Kościólski doznał licznych obrażeń i miał problemy z poruszaniem się, a jego prawnik, Francesco Goldoni, zapewnia, że mężczyzna znajduje się w areszcie z zapewnioną opieką medyczną.
W momencie zatrzymania w domu przebywała także rodzina Kościólskiego – żona, 19-letnia córka oraz dwa psy. Rodzina jest zszokowana przebiegiem interwencji i zastanawia się, dlaczego policja nie mogła zatrzymać ich bliskiego w czasie codziennych zajęć.
Rzecznik CBŚP, podkomisarz Krzysztof Wrześniowski, tłumaczy, że każda taka akcja jest szczegółowo planowana. - W tym przypadku mieliśmy do czynienia z osobą, która może posiadać broń oraz zarzuty poważnych przestępstw, w tym zabójstwa. Granaty hukowo-błyskowe są standardowym narzędziem w takich sytuacjach, mającym na celu dezorientację - wskazuje.
Wrześniowski podkreśla, że nie wszystko można przewidzieć, a użycie granatów ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa zarówno policjantów, jak i zatrzymywanych. Dodatkowo, opancerzone szyby w domu Kościólskiego utrudniły szybką akcję policji, co mogło przyczynić się do eskalacji sytuacji.
Kościólski planuje złożyć zażalenie dotyczące użytych środków przymusu. Na decyzję sądu będzie musiał poczekać przez najbliższe trzy miesiące w areszcie, co tylko podsyca kontrowersje i emocje związane z tą sprawą.