Kraj

Zbigniew Ziobro: Czy naprawdę czeka go areszt? Prawnik analizuje kontrowersyjną sytuację byłego ministra

2025-02-01

Autor: Michał

Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa złożyła wniosek o 30-dniowy areszt dla Zbigniewa Ziobro po tym, jak nie stawił się na przesłuchaniu po raz kolejny.

W rozmowie z TOK FM dr Piotr Kładoczny, prawnik związany z Helsińską Fundacją Praw Człowieka, ocenił zasadność tego wniosku oraz możliwości interwencji ze strony prezydenta Andrzeja Dudy.

Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, po raz kolejny nie pojawił się przed sejmową komisją, mimo że był już pięciokrotnie wzywany. Ostatnia nieobecność miała miejsce w momencie, gdy kończył wywiad w stacji TV Republika, która jest przychylna PiS. Policja została wezwana, aby go przetransportować, jednak Ziobro przybył na miejsce po zakończeniu obrad komisji.

Prawnik wyjaśnił, że wniosek o 30-dniowy areszt nie jest tym samym co areszt tymczasowy. - To kara porządkowa, która może obejmować grzywnę, zatrzymanie, a w skrajnych przypadkach aresztowanie, jeśli mowa o uporczywym uchylaniu się od stawienia przed komisją. W tej sytuacji wiele wskazuje na to, że minister Ziobro wielokrotnie unikał odpowiedzi na pytania - zauważył dr Kładoczny.

Jednak zanim decyzja o ewentualnym areszcie wejdzie w życie, wniosek musi być zatwierdzony przez Sejm. Dopiero po jej akceptacji sąd będzie mógł rozpatrzyć sprawę. - Czy jednak sąd zgodzi się na taki krok? Tego w tej chwili nie możemy przewidzeć - dodał prawnik.

Pojawiły się również spekulacje dotyczące możliwości interwencji prezydenta Dudy, który mógłby próbować uratować Ziobrę. - Nie sądzę, aby prezydent miał jakąkolwiek możliwość działania w tej sprawie. To kara porządkowa, a nie kwestia ułaskawienia. Choć historycznie były przypadki, takie jak te dotyczące Kamińskiego czy Wąsika, które mogą sugerować, że Duda nie wyklucza podobnych decyzji - powiedział dr Kładoczny.

Jak na razie pozostaje nam obserwować rozwój sytuacji i czekać na dalsze decyzje Sejmu oraz ewentualne reakcje Ziobry na te zarzuty. To jednak nie koniec kontrowersji związanych z byłym ministrem - wielu ekspertów zauważa, że sprawa może mieć poważne konsekwencje polityczne nie tylko dla Ziobry, ale i dla całej partii rządzącej.