Sport

Zdmuchnięty autobus: Tragiczne zdarzenie w życiu Piotra Milana

2025-01-24

Autor: Andrzej

Tragiczny wypadek, który miał miejsce 23 stycznia 1995 roku, na zawsze pozostanie w pamięci mieszkańców Sanoka. Autobus wiozący drużynę hokejową STS Autosan Sanok z meczu w Sosnowcu, zakończył swoją podróż w najtragiczniejszy sposób. Po zwycięstwie 6:1, wszyscy zawodnicy byli w dobrych humorach, nie zdając sobie sprawy z niebezpieczeństwa, które czaiło się na drodze. Wśród pasażerów był Piotr Milan, utalentowany hokeista, który zasłynął w swoim zespole i w lokalnej społeczności.

Jak wspomina Sławomir Gulbinowicz, jeden z pasażerów, w chwili wypadku obudził się i zauważył, że autobus zaczyna się przechylać. Wiatr był tak silny, że znosił pojazd na lewą stronę, co zakończyło się tragicznym upadkiem. Mimo wykonywanych prób przez kierowcę, nie udało się opanować sytuacji. Milan, który w tym czasie spał, najprawdopodobniej nie zdążył się obudzić. Po wypadku odnaleziono go pod wrakiem autobusu. Lekarze potwierdzili zgon po długim czasie od zdarzenia, co wzbudziło niesmak wśród bliskich i przyjaciół zmarłego.

W wyniku nieszczęśliwego wypadku zginęło trzech pasażerów: Piotr Milan, student Tomasz O. oraz Izabela S. W szpitalach w Krośnie znalazło się osiem innych osób, ale ich życie nie było zagrożone. W relacjach prasowych z tamtego czasu reporterzy zwracali uwagę na ekstremalne warunki atmosferyczne, które przyczyniły się do tragedii. Wiatr był na tyle silny, że powodował znaczne utrudnienia w prowadzeniu pojazdu.

Piotr Milan, urodzony 24 sierpnia 1971 roku w Sanoku, był nie tylko obiecującym hokeistą, ale również osobą, która żyła dla swojego sportu. W młodym wieku zadebiutował w seniorskiej drużynie, a jego talent szybko zwrócił uwagę zarówno kibiców, jak i trenerów. Jego osiągnięcia w sezonie 1992 przyniosły drużynie I-ligowe awanse, a Milan był kluczowym zawodnikiem w tej historycznej chwili. Po zakończonym wypadku, w mieście zorganizowano wiele akcji upamiętniających Piotra. Jego numer 7 został zastrzeżony przez klub, a memoriał jego imienia odbywa się po dziś dzień.

Piotr był ulubieńcem lokalnej społeczności, a pamięć o nim wciąż żyje dzięki różnym inicjatywom i wydarzeniom sportowym. Jego tragiczna śmierć wstrząsnęła nie tylko najbliższymi, ale również całym środowiskiem hokejowym w Polsce. Miasto Sanok oraz klub STS wciąż pamiętają o zmarłym hokeiście, a jego historia jest przypomnieniem o kruchości życia i o pasji, która łączy ludzi.