Zielona energetyka – Polacy wciąż uzależnieni od chińskich produktów!
2024-10-14
Autor: Katarzyna
W ostatnich latach zauważalny jest rosnący wpływ zielonej energetyki na globalną gospodarkę, ale Polska, niestety, wciąż najbardziej polega na produktach z dwóch krajów, a chińskie elementy dominują na naszym rynku.
W pierwszej połowie 2023 roku Indie w pewnym sensie zredukowały dominację Chin w imporcie wiatraków, jednak wciąż to Duńczycy pozostają liderem w tej kategorii. Świetna wiadomość dla krajowej produkcji? Niekoniecznie, ponieważ duże zakupy i tak są już za nami – Polacy wydają mniej rok do roku.
Dane Eurostatu ukazują, że nasz eksport wiatraków wyniósł jedynie 4,1 mln euro w ubiegłym roku, przy czym głównie kierowaliśmy się na Mołdawię oraz Ukrainę. Warto zastanowić się, czy ten eksport to rzeczywiście polska produkcja, czy może jedynie reeksport chińskich produktów.
Z drugiej strony, chińskie panele fotowoltaiczne dalej dominują na polskim rynku. W 2023 roku sprowadziliśmy je za 668 mln euro, co jednak oznacza spadek o 431 mln euro w porównaniu do roku poprzedniego. Wartość naszego całkowitego importu paneli sięgnęła aż 1,1 mld euro, a wpływ pandemii oraz zmiany w gospodarce wydają się coraz bardziej widoczne.
Eksport paneli słonecznych również jest intrygujący. W 2023 r. polski eksport osiągnął wartość 221 mln euro, co oznacza spadek o 31 mln euro w skali roku, a w pierwszej połowie tylko 73 mln euro. Do kogo sprzedajemy? Przede wszystkim do Niemiec, Rumunii i Austrii, co sugeruje, że znowu możemy mieć do czynienia z reeksportem chińskich produktów.
Na poziomie Unii Europejskiej widać wyraźne zmiany w dynamice importu i eksportu. W 2023 roku UE nieraz łaskawiej traktowały import paneli słonecznych, który osiągnął 19,7 mld euro, mimo spadków cen i zauważalnej konkurencji z Azji. Coraz mniejsze ilości wiatraków sprowadzane są do Unii, ponieważ chińskie przedsiębiorstwa nie potrafią jeszcze produkować ich w konkurencyjnych cenach w porównaniu do europejskich.
Równocześnie, UE eksportuje panele słoneczne i turbiny wiatrowe na rynki zewnętrzne, z najbardziej znaczącym wzrostem w tym ostatnim przypadku (+49% w latach 2022-2023). Nie można zatem ignorować potencjału i innowacji stworzonych w Europie, które mogą zapewnić nam lepszą energetykę w przyszłości.
Zrównoważony rozwój i niezależność energetyczna pozostają kluczowymi wyzwaniami, ponieważ Polska musi poprawić swoje inwestycje w lokalne technologie, zamiast polegać na tanim imporcie z Chin. Jak długo jeszcze Polacy będą ignorować europejskie innowacje na rzecz tańszych, ale często mniej ekologicznych rozwiązań? Czas na zmiany!