Zniknięcie Aleksandra Milewskiego: Dziennikarz, który przepadł w tajemniczych okolicznościach
2025-10-11
Autor: Katarzyna
Tajemnicza śmierć redaktora Deutsche Welle
9 października 1975 roku, w deszczowy czwartek w Kolonii, zniknął Aleksander Milewski, redaktor polskiej sekcji Deutsche Welle. Ostatnią osobą, która go widziała, był jego młodszy kolega z redakcji, Andrzej Krause.
Zaskakujące było to, że przed wyjściem z pracy Milewski, zawsze elegancki i wymagający, pożegnał się mówiąc: "Wszystkiego najlepszego". Było to dziwne, jakby przeczuwał nadchodzący los.
Droga do mediów i skomplikowane życie
Aleksander, choć nie był dziennikarzem, trafił do Deutsche Welle w 1964 roku. Wybitny poliglota z charyzmatycznym głosem szybko awansował na zastępcę redaktora naczelnego. Nie cieszył się sympatią wśród współpracowników, oni uważali go za osobę zdystansowaną. Jak na ironię, w redakcji często przebywał z kolegą, którego podejrzewano o kontakty z niemieckim kontrwywiadem.
Jego życie to historia z czasów II wojny światowej, gdy jako osiemnastolatek trafił na roboty przymusowe do Niemiec, a następnie został kapelanem przy amerykańskich wojskach okupacyjnych w Europie.
Tajemnicza śmierć nad jeziorem Fühlinger
Ciało Milewskiego odnaleziono 10 października 1975 roku w jeziorze Fühlinger. Dokumenty sprzed jego śmierci sugerują, że zmarł w wyniku nieszczęśliwego wypadku lub samobójstwa. Jednak jego córka, Ingrid, wątpi w tę wersję. Przypomina sobie, że po śmierci ojca spotykała w ich okolicy tajemniczych mężczyzn w garniturach, co tylko potęgowało atmosferę niepewności.
Nieobecność dokumentów i spekulacje
Z archiwów policji i prokuratury zniknęły jakiekolwiek ślady dochodzenia w sprawie śmierci Milewskiego. Nie przeprowadzono żadnych przesłuchań jego współpracowników. Ciało nie zostało nawet poddane obdukcji, co zrodziło wiele spekulacji.
Pojawiły się sugestie, że mógł zostać zamordowany przez polski wywiad, z którym współpracował jako agent o pseudonimie "Ergo". Jego zniknięcie stało się tematem wielu teorii, a sama śmierć budziła wątpliwości wśród byłych kolegów z redakcji.
Rodzinne tajemnice
Jego córka wspomina, że przez lata żyli w strachu przed nieznanym. Życie rodzinne Milewskich ujawnia złożone relacje, a Aleksander z czasem stawał się coraz bardziej niedostępny. Ingrid twierdzi, że po śmierci ojca czuła się nadal obserwowana, co tylko potęgowało jej lęk.
Niepewność i pytania bez odpowiedzi
Dziś, blisko pięćdziesiąt lat później, śmierć Aleksandra Milewskiego wciąż pozostaje zagadką. Jego pełna historia, zagmatwana przez polityczne intrygi, nieustannie zadaje pytanie, co tak naprawdę wydarzyło się w Kolonii. Brak odpowiedzi na tak ważne pytania wciąż budzi emocje wśród jego najbliższych.
Córka Aleksandra cieszy się, że ktoś w końcu zainteresował się losem jej ojca. To tak, jakby na chwilę przywrócono go do życia.