Zobaczyłem kryzys w Niemczech: „Te wybory to ostatnia szansa. Jeśli partie demokratyczne tego nie uporządkują, będzie źle”
2025-02-20
Autor: Michał
Droga do Drezna i kampania wyborcza
Droga do Drezna, która prowadzi z autostrady, jest obsadzona plakatami wyborczymi. Na większości z nich widać Alice Weidel, kandydatkę na kanclerz z ekstremalnie prawicowej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD). Weidel, która kiedyś nazwała wschodnie Niemcy „środkowymi”, sugerując, że te tereny przynależą do dzisiejszej Polski, wykorzystuje swoją kampanię do wypowiadania kontrowersyjnych haseł, nawołując do „czasu na pokój”. Równocześnie z lewej strony spektrum politycznego, Sara Wagenknecht z Die Linke wzywa do odbudowania stosunków z Rosją, mimo wciąż trwającej wojny w Ukrainie. Tylko czasem zderzamy się z plakatami Zielonych, na których znajdziemy napisy takie jak „Ufność” czy „Razem”.
Polityczna mapa Drezna
W centrum miasta dominują obrazy polityków CDU, na czele z kandydatem na kanclerza, Friedrichem Merzem, który ogłasza hasło „Silny kanclerz. Silne Niemcy”, wskazując jednocześnie na niepewność wynikającą z obietnic obecnego kanclerza z SPD, obiecującego „stabilne emerytury”.
Wyniki wyborów i wpływ na AfD
Ta polityczna mapka odzwierciedla wyniki wyborów do saksońskiego Landtagu z września ubiegłego roku, podczas których AfD zyskała 30,6 proc. W skałach regionu, tylko minimalnie przegrała z CDU, która zdobyła 31,9 proc. Chrześcijańscy demokraci obronili swoje miejsce dzięki większym miastom, które stały się bastionami dla partii prodemokratycznych. Niemal w każdej okolicy dominowało poparcie dla AfD.
Wpływ przemysłu na wyniki wyborów
Wkrótce po wyborach, Michał Kędzierski z Ośrodka Studiów Wschodnich zauważył, że wynik AfD mógłby być jeszcze wyższy, gdyby Volkswagen wcześniej nie ogłosił planów oszczędnościowych, które wpłynęły na saksońskie fabryki. Wkrótce po tym miało także dość do rozpadu trójkolorowej koalicji rządzącej w państwie, a przyspieszone wybory do Bundestagu planowane są na 23 lutego 2025 roku.
Współczesne wyzwania w Dreznie
Mijając centrum, widzę wypełnioną samochodami Szklaną Manufakturę położoną na obrzeżach Großer Garten, popularnego parku w Dreźnie. Powstała w 1999 roku, jej budowa została zainaugurowana przez byłego kanclerza Gerharda Schrödera, który rozpoczął proces uzależnienia Niemiec od rosyjskiego gazu. Gdyby nie to, Niemcy mogłyby nie zamknąć elektrowni atomowych i uniknęłyby najdroższego prądu w Europie, powodując spadek konkurencyjności przemysłu.
Obawy pracowników Szklanej Manufaktury
Pracownicy Szklanej Manufaktury są przekonani, że to właśnie na nich spadnie pierwszy ciężar oszczędności. Gdy pytam ich, jak czują się w obliczu tych zawirowań gospodarczych, jeden z nich, Rene Rostock, mówi, że czują się, jakby dostali w twarz. Zmieniając ton, wspomina o swoim całym doświadczeniu i wartościach, które budowały niemiecki przemysł, a teraz stają pod znakiem zapytania.
Rola Szklanej Manufaktury w turystyce
Każda zmiana w Szklanej Manufakturze jest gorzko odczuwalna. Ta ultranowoczesna fabryka jest jednym z głównych punktów turystycznych miasta, obok barokowej starówki. Każdego roku odwiedza ją około 100 tys. turystów, mogących zobaczyć proces produkcji samochodów i testé jazdy elektrycznymi samochodami ID.
Społeczne protesty i ruchy w Dreznie
W Dreznie trwają zorganizowane manifestacje, podczas gdy w Lipsku i Monachium trwają duże protesty przeciwko skrajnej prawicy. Jednak lokalni mieszkańcy wciąż cieszą się z nowoczesnego obiektu, który stał się symbolem postępu, mimo że pozostaje w cieniu trudnej rzeczywistości społeczno-gospodarczej.
Przyszłość partii demokratycznych
W nadchodzących wyborach, Kędzierski zwraca uwagę, że partie demokratyczne będą miały swoją ostatnią szansę, by zmienić sytuację na lepsze. „Jeśli nie uporządkują tego, to kolejne wybory mogą wygrać skrajnie prawicowe partie jak AfD” – mówi Kędzierski, wskazując na potrzebę taniej energii i nowe rynki. Wszyscy zdają sobie sprawę, że nadchodzi czas prawdy dla niemieckiego społeczeństwa i jego polityków.