Żona piłkarza zmarła w wieku 39 lat. Zostawiła trójkę dzieci
2025-02-23
Autor: Tomasz
Gdy stan zdrowia ukochanej żony Pascala Breiera zaczął się pogarszać, niemiecki piłkarz podjął trudną decyzję i zrezygnował z pracy, aby być przy jej boku. Jak napisał "Bild", powiedział: "Z ciężkim sercem muszę zrezygnować ze stanowiska kierownika zespołu z powodów osobistych. Moja żona i nasze dzieci potrzebują męża i ojca u swego boku. Nie da się tego pogodzić z wymagającymi zadaniami kierownika, który powinien być przy zespolu przez całą dobę." Niestety, już wiemy, że Stefanie zmarła po długiej walce z chorobą w wieku zaledwie 39 lat. To wielka tragedia dla całej rodziny.
Pascal Breier zyskał wielu fanów w Polsce po swoim powrocie do Bundesligi, a jego przejście do VfB Lübeck miało być szansą na nowy początek. Niestety, życie miało inne plany. Dyrektor sportowy Anker Wismar, Danny Pommerenke, zapewnił w rozmowie z "Ostsee-Zeitung": "W takich sytuacjach piłka nożna schodzi na dalszy plan. Pascal ma nasze pełne wsparcie. Jeżeli poczuje się gotowy do powrotu, będziemy go wspierać. Dostał tyle czasu, ile będzie potrzebował."
Przez ostatnie pięć lat Breier zagrał 158 meczów dla Hansy Rostock, z którą awansował do 2. Bundesligi, zdobywając przy tym uznanie wielu kibiców. W 2024 roku miał zadebiutować w nowej roli jako menedżer zespołu, ale życie pokrzyżowało jego plany. W tej chwili wszelkie myśli o karierze sportowej schodzą na dalszy plan, a najważniejsze jest, by mógł znaleźć czas dla swoich dzieci. Jego trudne przeżycia przypominają nam, jak ulotne potrafi być życie i jak ważne są relacje rodzinne w obliczu tragedii.