Kraj

Żona prezesa PKOl w ogniu krytyki! Zawiadomienie do prokuratury w sprawie kontrowersyjnych zarobków!

2024-08-20

Autor: Andrzej

Wprowadzenie

W ostatnich dniach temat zarobków żony Radosława Piesiewicza, prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl), wywołał burzę medialną. Portal Onet.pl ujawnili, że w końcowym okresie rządów PiS, żona prezesa zarobiła ponad 1 milion złotych w zaledwie kilka miesięcy pracy w państwowym banku. Co więcej, Jacek Sasin, były minister aktywów państwowych i bliski znajomy Piesiewicza, był odpowiedzialny za spółki Skarbu Państwa.

Zawiadomienie do prokuratury

Wiceprzewodnicząca zespołu ds. rozliczeń PiS, Katarzyna Kierzek-Koperska, ogłosiła na portalu X, że ze względu na te niepokojące doniesienia, zespół złożył zawiadomienie do prokuratury. Zgodnie z jej informacjami, żona Piesiewicza dostała stanowisko doradcy zarządu PKO SA głównie dzięki koneksjom politycznym swojego męża. Pojawiają się pytania, czy prezes PKOl promował swoją żonę, wykorzystując swoje relacje z Jackiem Sasinem.

Zarzuty opozycji

Dodatkowo, politycy z opozycji zarzucają, że pieniądze PKOl, które powinny wspierać sportowców, mogły być wykorzystywane do finansowania działalności rodzin działaczy. Roman Giertych, przewodniczący zespołu, zapowiedział, że zawiadomienie trafi do Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Minister sportu wzywa do wyjaśnień

3 października minister sportu poprosił Piesiewicza o przesłanie dokumentacji dotyczącej składów delegacji na zbliżające się igrzyska olimpijskie w Paryżu. Nieoficjalnie mówi się, że krytyka skierowana w stronę prezesa PKOl jest efektem doniesień o niekorzystnych warunkach dla sportowców w porównaniu do działaczy komitetu. W piątek, poseł Krzysztof Nitras podkreślił, że PKOl nie przekazał wymaganych informacji, mimo że MKOl wymaga ich ujawnienia.

Oświadczenie prezesa PKOl

W odpowiedzi na narastającą krytykę, Piesiewicz zadeklarował, że po zliczeniu wszystkich kosztów, wszystkie dokumenty zostaną ujawnione opinii publicznej. 'Nie wstydzimy się niczego, nie będziemy niczego ukrywać. Transparentnie pokażemy, na co zostały wydane środki PKOl' – powiedział Piesiewicz.

Podsumowanie

Czy kontrowersje związane z małżeństwem prezesa PKOl dostaną szerszy rozgłos, a prawda wyjdzie na jaw? Niezależnie od wyniku śledztwa, jest to sytuacja, która wymaga dokładnego przyjrzenia się. Co o tym sądzicie? Czekamy na Wasze komentarze!