Kraj

Zszokowany rolnik na widok papryki w dyskoncie! "Pokrzywiona i robaczywa"

2025-10-10

Autor: Tomasz

W ostatnich dniach sytuacja rolników w Polsce stała się głośnym tematem. Walczą oni o przetrwanie, organizując samozbiory, aby ocalić to, co pozostało na polach. Ceny, które otrzymują za swoje plony, są wręcz żałosne – za paprykę, cebulę czy marchewkę dostają zaledwie 20-40 groszy za kilogram. Dla rolników najważniejsze jest, aby zminimalizować straty i uniknąć marnowania produktów.

Kto tak naprawdę zarabia na warzywach?

Rolnicy wskazują na pośredników i sieci handlowe jako głównych beneficjentów sytuacji. Różnice w cenach są ogromne – papryka, którą rolnik sprzedaje za 4-5 zł, w sklepach potrafi kosztować nawet 17 zł. Marchewka, kupowana przez hurtowników za 1 zł, na półkach sklepowych sprzedawana jest cztery lub pięć razy drożej.

Eugeniusz, rolnik z Mazowsza, wyjaśnia w rozmowie z "Faktem", dlaczego ceny w sklepach są tak wysokie: "Towar przechodzi przez pośredników, co znacznie podnosi jego cenę".

Szokujące ceny skupu papryki!

Sytuacja na rynku papryki jest dramatyczna. Rolnicy skarżą się na praktyki, które prowadzą do drastycznego spadku cen. Artur, który przyjechał do hurtowni, relacjonuje: "Miesiąc temu, gdy polska papryka trafiała na rynek, skupy zaczęły oferować ceny znacznie niższe, jako że zaczęły kupować importowaną paprykę. Kiedy zobaczyłem w dyskoncie paprykę po 7 zł, byłem w szoku. Mimo że była pokrzywiona i robaczywa, my sprzedawaliśmy ją po 1-1,20 zł za kilogram. Ludzie myślą, że rolnik ma fortunę, a w rzeczywistości walczymy o każdy grosz!"

Apel rozszerza się dzięki TikTokowi!

Sytuacja rolników zaczęła wzbudzać reakcje społeczne, a tysiące ludzi dołączyło do apelu, którego twarzą stał się Artur. Jego słowa poruszyły internautów i uświadomiły im, jak dramatyczna jest sytuacja producentów.

Ministerstwo Rolnictwa obiecuje zmiany, ale czy wystarczą?

Rolnicy nie mają jednak złudzeń – wielu z nich twierdzi, że sieci handlowe mają decydujący wpływ na ceny i sytuację na rynku. Niewiele robią, aby to zmienić. Ministerstwo Rolnictwa wskazało na trudne warunki pogodowe oraz nadprodukcję niektórych gatunków, ale rolnicy wskazują, że to brakuje im stabilnych cen oraz umów, które pozwoliłyby na lepsze zaplanowanie produkcji.

Minister Krajewski zapowiedział, że resort we współpracy z UOKiK przeanalizuje rynek pod kątem ewentualnych zmów cenowych między skupami. Jednak dla rolników to wciąż za mało w obliczu trudnej sytuacji.