Kraj

Zuchwała kradzież urządzeń mogła sparaliżować ruch kolejowy! Podejrzenia padają na rosyjskie i białoruskie służby!

2024-07-25

Autor: Piotr

Z warszawskiej siedziby firmy Pyrylandia skradziono dwa urządzenia, które mogą sparaliżować transport kolejowy w Polsce – donosi Wirtualna Polska. Do kradzieży doszło 15 czerwca, a w związku z tym incydentem służby badają ewentualne powiązania z rosyjskimi i białoruskimi służbami wywiadowczymi. To nie jest byle kradzież; te urządzenia mogłyby zatrzymać cały kraj!

Na nagraniu z monitoringu widzimy, jak przed budynek firmy podjeżdża czerwona taksówka, z której wysiada mężczyzna i wchodzi do pustego biurowca. Kamery rejestrują, jak wynosi dwie walizki, które następnie pakuje do taksówki i odjeżdża. Kradzież obejmuje dwa komplety urządzeń systemu radiołączności kolejowej, które są zdolne do nadawania sygnału Radio-Stop – funkcji, która natychmiast zatrzymuje pociągi w sytuacjach awaryjnych.

Zagrożenie, które niosą te urządzenia, nie jest hipotetyczne. Nieuprawnione nadanie sygnału Radio-Stop zdarza się kilkaset razy rocznie, ale skradzione urządzenia umożliwiają znacznie szerszy zakres działań. System oznaczony F-804/2/M to zaawansowany system dyspozytorski, który umożliwia komunikację między dyżurnymi ruchu a maszynistami, zarządzanie ruchem i nagrywanie rozmów. Dzięki temu możliwe jest zdalne przejęcie kontroli nad całym odcinkiem trasy kolejowej.

Kilka dni po kradzieży doszło do próby wyłudzenia danych potrzebnych do konfiguracji skradzionych urządzeń. Mężczyzna podający się za przedstawiciela PKP PLK zadzwonił do jednego z podwykonawców linii kolejowej, żądając pilnego przekazania informacji o adresach IP systemu radiołączności.

Sprawa szybko trafiła na policję, a potem do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Przełom nastąpił na początku lipca, gdy policja zatrzymała 44-letniego mężczyznę podejrzanego o dokonanie kradzieży. Okazał się on nie mieć stałego miejsca zamieszkania i w przeszłości był notowany za drobne kradzieże – idealna marionetka dla ewentualnych zleceniodawców ze wschodu.

Mężczyzna przyznał się do przestępstwa, ale skradzionych urządzeń nie udało się odzyskać. Obecnie przebywa w areszcie, a śledztwo trwa. To może być dopiero początek większej historii szpiegowskiej na polskiej ziemi. Czy to spisek obcych służb? Rozwikłanie tej zagadki może mieć ogromne konsekwencje!

Dalsze informacje w tej sprawie wkrótce na naszej stronie!

Nie przegap: Rosyjsko-białoruski spisek na polskich torach? Jak zuchwały złodziej włamał się do serca systemu kolejowego!