Żużel. Zaskakujący zwrot akcji w sprawie praw telewizyjnych!
2025-01-31
Autor: Agnieszka
To naprawdę niespodziewany rozwój wydarzeń! Od 2019 roku prawa do transmisji najsilniejszej żużlowej ligi na świecie były wspólne dla Canal+ oraz Eleven Sports. Ta współpraca wydawała się idealna – Canal+ zyskiwał możliwość pokazywania prestiżowych meczów w szczytowych porach antenowych, podczas gdy Eleven Sports miało dostęp do dwóch meczów w piątki, inwestując zaledwie 20 milionów złotych. Obecna umowa obowiązuje do końca 2025 roku, ale przyszłość kolejnego kontraktu stoi pod dużym znakiem zapytania.
Canal+ rozważa przejęcie wyłącznych praw do transmisji meczów, co uczyniłoby ich dominatorem na rynku żużlowym. Wartość potencjalnej umowy na lata 2026-2028 wynosi aż 214,5 miliona złotych, czyli około 71,5 miliona rocznie. Do tej pory Canal+ Sport pokrywał dwie trzecie tej kwoty, a Eleven Sports jedną trzecią.
Jednak obecnie współpraca wydaje się być poważnie zagrożona. Canal+ coraz bardziej przygląda się możliwościom całkowitego przejęcia praw, podczas gdy Eleven Sports może nie wykazywać wystarczającej determinacji, aby za wszelką cenę wykupić sublicencję od rywala.
Warto dodać, że Eleven Sports Network ostatnio zdobyło prawa do transmitowania meczów ligi francuskiej i niemieckiej oraz wyłącznych praw do relacjonowania wyścigów Formuły 1. To wszystko sprawia, że konkurencja o żużlowe prawa nie wydaje się już tak kluczowa jak kilka lat temu.
Mimo to, strony mają czas do marca przyszłego roku, by wypracować rozwiązania. Żadne ustalenia dotychczas nie zapadły, co przyciąga uwagę fanów. Zmiany w przekazie telewizyjnym mogą dotknąć sympatyków żużla, którzy przyzwyczaili się do stylu Eleven Sports – bardziej humorystycznego i świeżego, w porównaniu do merytorycznej ekspertyzy Canal+.
Jeśli Canal+ zdecyduje się na wyłączność, to w sezonie mogliby transmitować osiem meczów żużlowych tygodniowo, w tym także emocjonujące imprezy indywidualne jak finały Złotego Kasku i Mistrzostwa Polski.
Kibice byliby zachwyceni – we wtorki mogliby oglądać mecze ligi szwedzkiej, w środy duńskiej, czwartki z Metalkas 2 Ekstraligi, w piątki mecze PGE Ekstraligi, a weekendy na pewno byłyby pełne emocjonujących spotkań. Canal+ ma na oku konkretną widownię – regularnie ogląda ich około 250 tysięcy osób. Żadne inne rozgrywki w Polsce nie mogą się poszczycić tak liczną grupą kibiców, co czyni tę walkę o prawa telewizyjne kluczową dla obu stacji.