Świat

10-latek tragicznie zmarł po wizycie w wodnym raju! Groźny pasożyt rozszalał się w jego mózgu!

2025-06-21

Autor: Michał

Wstrząsająca historia z 21 czerwca, kiedy to rodzina pożegnała 11-letniego Tomaszka, który odszedł w dramatycznych okolicznościach. Malutka trumna została złożona do grobu w niezwykłym milczeniu, które mówiło więcej niż jakiekolwiek słowa. Wszyscy zadają sobie pytanie: jak to w ogóle mogło się stać?

Podejrzewa się, że chłopiec zaraził się śmiertelnym pasożytem na popularnym kąpielisku termalnym Vadas w Szturowie, tuż przy granicy z Węgrami. Miejsce to, znane wielu polskim turystom, miało być oazą relaksu i zabawy. Teraz trwa dochodzenie.

Jak informują słowackie media, Tomaszek brał udział w szkolnym kursie pływania, a przypuszczenia mówią, że ameba wdarła się do jego organizmu przez nos, dostając się wraz z ciepłą wodą. Diagnoza brzmiała: naeglerioza – rzadka, lecz niemal zawsze śmiertelna infekcja mózgu. Lekarze z Bratysławy byli bezradni, a szanse chłopca z każdym dniem malały.

"Nie wiemy, czy to u nas..."

Dyrekcja kąpieliska Vadas zaprzecza, aby to ich obiekt był źródłem zakażenia. – "Od tamtej pory skorzystało z naszego kąpieliska 20 tysięcy osób i nie mieliśmy żadnych kolejnych przypadków" – mówił Endre Hogenbuch, dyrektor kompleksu. – "Ale jeśli to jednak się zdarzyło u nas... serce pęka" – dodał.

W odpowiedzi na tę tragedię, regionalna stacja sanitarna podjęła decyzję o zamknięciu kąpieliska w celach profilaktycznych. Trwają badania wody, a próbki są pobierane kilka razy dziennie.

Cichy zabójca z gorącej wody

Ameba (Naegleria fowleri) to organizm, który preferuje ciepłe środowisko. Choć ginie pod wpływem standardowego chlorowania, wystarczy jedna nieprzefiltrowana kieszeń cieplej wody, aby pasożyt znów miał możliwości ataku. Do tej pory w Europie przypadki były rejestrowane głównie w Włoszech, Francji i Wielkiej Brytanii. Teraz ta tragiczna historia dotknęła naszych sąsiadów.

Franciszek Ondrisk, parazytolog cytowany przez słowacką telewizję, nie owija w bawełnę: ten pasożyt może wywołać jedną z dziesięciu najgroźniejszych chorób na świecie. Objawy zaczynają się niewinnie, przypominają grypę: ból głowy, gorączka, senność. Potem dochodzi do dezorientacji, halucynacji, a w końcu – śpiączki, która prowadzi do nieuchronnej śmierci.