25 lat w śpiączce: Wzruszająca historia córki Ewy Błaszczyk i jej ostatnie słowo
2025-04-28
Autor: Katarzyna
To 11 maja 2000 roku odmieniło życie znanej aktorki Ewy Błaszczyk. Tylko 100 dni po śmierci ukochanego męża, Jacka Janczarskiego, jej sześciolatka Ola zakrztusiła się tabletką, co doprowadziło do obrzęku mózgu i śpiączki. Od tamtej pory Ewa nie przestaje walczyć o zdrowie córki, starając się przywrócić ją do świadomości.
W 2002 roku wspólnie z księdzem Wojciechem Drozdowiczem założyła fundację "Akogo?", a dziesięć lat później była inicjatorką pierwszej w Polsce kliniki neurorehabilitacyjnej "Budzik", created for children with serious brain injuries.
Wzruszające spotkanie w programie telewizyjnym
Ostatnio Ewa Błaszczyk otworzyła drzwi do świata swojej córki, zabierając widzów "Pytania na śniadanie" do specjalnego pokoju, gdzie Ola odbywa codzienną rehabilitację. "Olinku, trzymaj się!" - mówiła, trzymając córkę za rękę, co wzruszyło zarówno widzów, jak i ekipę telewizyjną.
Nadzieja w nowoczesnej medycynie
W 2017 roku Ola przeszła zabieg wszczepienia stymulatora mózgu, który poprawił ukrwienie mózgu i sprawił, że jej reakcje stały się bardziej wyraźne. Ewa nie ukrywa, że w ostatnich latach wykorzystano niemal wszystkie dostępne metody leczenia, ale wraz z zespołem lekarzy nie ustaje w poszukiwaniu nowych terapii, takich jak komórki macierzyste czy innowacyjne rozwiązania genetyczne.
Stan zdrowia Oli, choć wciąż poważny, jest stabilny. Ewa Błaszczyk podkreśla, że każde, nawet najmniejsze postępy, traktuje jak ogromny krok naprzód.
Osobliwe połączenie matki i córki
Ewa zaczęła dostrzegać niewerbalne sygnały wysyłane przez Olę - zmiany koloru skóry, przyspieszony oddech czy dźwięki, które mogą świadczyć o jej emocjonalnym i fizycznym stanie. To zdalne połączenie sprawia, że Ewa czuje się bliżej córki.
Poruszająca relacja z ostatnich chwil
W jednym z najwzruszających wspomnień Ewa opowiedziała o ostatnich słowach Oli, wypowiedzianych przed zapadnięciem w śpiączkę. W programie "Demakijaż" powiedziała, że Ola krzyczała "mama!" w chwili, gdy lekarze badali obrzęk mózgu. Od tamtej pory cisza trwała nieprzerwanie przez 25 lat.
Historia Ewy Błaszczyk i jej córki to nie tylko walka o zdrowie, ale także niezłomna miłość i nadzieja, które trwają w obliczu najtrudniejszych wyzwań.