Kraj

45 lat temu zmarł Jarosław Iwaszkiewicz – czterokrotnie nominowany do Nobla pisarz łączący epoki

2025-03-02

Autor: Marek

Jarosław Iwaszkiewicz, urodzony w 1894 roku w Kalniku koło Kijowa, pozostaje jedną z najbardziej znaczących postaci polskiej literatury. Jego proza i poezja, pełne elementów ukraińskiej kultury i krajobrazów, odzwierciedlają głębokie więzi z rodzinnym regionem, mimo że większość życia spędził w Warszawie. Urok letnich nocy na Kresach i zapach stepu przenikały jego twórczość, czyniąc ją niezwykle plastyczną i emocjonalną.

Jednakże sam Iwaszkiewicz nigdy nie czuł się w pełni spełniony ani doceniony. Jego osobowość była naznaczona niezadowoleniem z własnych osiągnięć; często konfrontował swoją idealistyczną wizję literacką z rzeczywistością. Jak zaznacza Radosław Romaniuk, Iwaszkiewicz pisał bez popraw, z nadzieją na uchwycenie prawdziwej wielkości, ale nigdy nie był zadowolony z efektów swojej pracy. Życie prywatne również nie spełniało jego oczekiwań, a pisarz często wyrażał poczucie porażki w swoich ostatnich dziennikach oraz pracach autobiograficznych.

Tragiczne były osobiste okoliczności, które towarzyszyły mu na końcu życia, w tym śmierć żony Anny, znanej jako Hania, w grudniu 1979 roku. Iwaszkiewicz potrafił łączyć swoje homoseksualne zainteresowania z głębokim przywiązaniem do rodziny. Jego małżeństwo z Anną Lilpopówną, zawarte w 1922 roku, przetrwało 57 lat i było wynikiem prawdziwej miłości, pomimo obiegowych plotek o motywach materialnych kryjących się za jego decyzją.

Po jej śmierci pisarz był zmuszony radzić sobie z jej spuścizną, przez co jego sytuacja finansowa stała się trudna. Jego starania o utrzymanie rodziny wymagały wielu poświęceń. W latach trzydziestych, gdy Anna zachorowała, Iwaszkiewicz poświęcił się jej opiece, co zostało opisane jako heroiczne. Warto zaznaczyć, że jego relacje z kobietami, w tym z żoną, były zawsze dla niego priorytetowe.

Iwaszkiewicz przeżył też intensywną miłość do Jerzego Błeszyńskiego. Gdy ten związał się z kobietą, pisarz doświadczał silnych emocji, żyjąc w oczekiwaniu na wiadomości od swojego ukochanego. Niestety, romans zakończył się tragicznie, gdy Jerzy zmarł na gruźlicę w 1959 roku. Iwaszkiewicz był wciąż związany z Hanią, która wspierała go w trudnych chwilach.

Jego wyjazd na Ukrainę w 1969 roku także odbił się szerokim echem. Kiedy jedna z czytelniczek skrytykowała go za zbyt przyjazne nastawienie do Ukraińców, pisarz odpowiedział na jej uwagi, przypominając o bólu obydwu narodów, który był znany z historii. To dowodziło, że nie bał się podejmować trudnych tematów i mierzyć z krytyką.

Pod koniec życia Iwaszkiewicz często podkreślał w swoich dziennikach poczucie niedocenienia i porażki, mimo że był czterokrotnie nominowany do Nagrody Nobla. Jego odejście, które miało miejsce 2 marca 1980 roku, zakończyło wielką erę w polskiej literaturze. Radosław Romaniuk, autor dwutomowego dzieła "Inne życie", zaznacza, że z jego śmiercią została zerwana żywa więź międzypokoleniowa w literaturze, co wielu czytelników i twórców młodszego pokolenia odczuło jako koniec pewnego ważnego rozdziału w historii literatury. Warto jednak pamiętać, że Iwaszkiewicz pozostawił po sobie niezatarte ślady w polskiej kulturze.