66-letnia Sharon Stone w koronkach odtworzyła scenę z „Nagiego instynktu”. „Jesteś piękna”
2024-07-13
Autor: Tomasz
Sharon Stone to jedna z najwybitniejszych hollywoodzkich aktorek. W latach 90. była u szczytu popularności. Jej rola w „Nagim instynkcie” zapisała się na stałe w historii kina. Co ciekawe, aktorka nie najlepiej wspomina ten okres. Chyba wszyscy kojarzą słynną scenę z filmu, kiedy w trakcie przesłuchania grana przez nią bohaterka Catherine Tramell zakłada nogę na nogę. Sharon Stone niedawno skończyła 66 lat i postanowiła odtworzyć tę kultową scenę. Wykorzystała do tego różowy zestaw koronkowej bielizny.
Sharon Stone ujawnia kulisy kręcenia „Nagiego instynktu”
Sharon Stone w pamiętniku „The Beauty of Living Twice” wydanego przez magazyn Vanity Fair wyznała, że była w szoku, gdy zobaczyła kultową scenę z „Nagiego instynktu”. „Obiecali, że nic nie będzie widać. Nie wiedziałam, że cały świat zobaczy moje krocze” – wyznała. Tę scenę aktorka zdecydowała się zagrać bez bielizny. Produkcja wraz z reżyserem Paulem Verhoevenem zapewniła ją, że newralgiczny fragment nie zostanie uchwycony. Stało się jednak inaczej. Sharon Stone zdecydowała się pójść do sądu, jednak po dokładnym przemyśleniu sprawy, zgodziła się na finalne włączenie sceny do filmu. „Miałam wybór. Więc myślałam i zdecydowałam o dopuszczeniu tej sceny do filmu. Dlaczego? Ponieważ była zgodna z filmem i postacią, i ponieważ ostatecznie to zrobiłam” – tłumaczyła Stone.
Sharon Stone zaskakuje fanów odtworzeniem ikonicznej sceny
Sharon Stone w najnowszym poście, który opublikowała na Instagramie, zdecydowała się odtworzyć scenę z „Nagiego instynktu”. Profil aktorki obserwuje prawie cztery miliony internautów. Stone tym razem wskoczyła w różowy zestaw koronkowej bielizny i niczym Catherine Tramell usiadła na krześle, odtwarzając kultową scenę z filmu. Aktorka miała na sobie także szpilki i duży naszyjnik z pereł. „Uwielbiam twoje poczucie humoru”, „Jesteś piękną kobietą”, „Jesteś moją bohaterką” – czytamy w komentarzach. Fani nie przestają wychwalać jej za odwagę i dystans do siebie, co tylko dodaje jej popularności. Czyżby internet szykował się na więcej takich niespodzianek od ulubionej aktorki?!