83-letnia Pani Wanda na grzybach - przygoda, która mogła skończyć się tragicznie
2025-10-05
Autor: Piotr
Grzyby w lesie, ale niebezpieczeństwo w powietrzu
Pani Wanda, 83-letnia mieszkanka Krakowa, wyruszyła ze swoim mężem na grzybobranie w okolice Grybowa. Choć znała ten las jak własną kieszeń, tego dnia napotkała poważne problemy. 'Poczułam się słabo i straciłam orientację' — opisała dramatyczne chwile, które mogły zakończyć się tragicznie.
Akcja ratunkowa i szybka reakcja
Na szczęście mąż Pani Wandy nie wahał się i wezwał pomoc. Już po 15 minutach policjanci z patrolu znaleźli słabą kobietę w głębi lasu. Zakryta chłodem i wyczerpaniem, nie była w stanie wrócić samodzielnie, ale po odnalezieniu otrzymała pomoc i została przewieziona z powrotem do swojego męża. 'Dziękuję, lepiej się poczułam' — dodała.
List pełen wdzięczności
Kilka dni po zdarzeniu, Pani Wanda postanowiła wyrazić swoją wdzięczność w niecodzienny sposób. Usiadła i napisała odręczny list do komendanta policji w Staszowie, dziękując mundurowym za ich poświęcenie i profesjonalizm. 'Pełna kultura i troska utwierdziły mnie w przekonaniu, że policja to przyjaciele ludzi' — podkreśliła.
Rzadkie wyrazy uznania w trudnych czasach
Funkcjonariusze przyznają, że takie listy to dzisiaj rzadkość. W erze mediów społecznościowych, kiedy większość interwencji kończy się jedynie wzmianką w sieci, życzenia przesyłane tak starannie, na papierze, przynoszą uśmiech na twarze. Pani Wanda zakończyła swój list prostymi, ale pełnymi emocji słowami: 'Proszę przekazać panom moje serdeczne podziękowania. Ma pan wspaniałych ludzi w służbie'.