Technologia

90-letni pan Marian zainwestował w fotowoltaikę i jest załamany: „Czuję się oszukany!”

2025-06-05

Autor: Michał

Pan Marian, 90-letni mieszkaniec Polski, zainwestował 25 tysięcy złotych w instalację fotowoltaiczną, licząc na znaczne oszczędności na rachunkach za energię. Niestety, rzeczywistość okazała się znacznie gorsza od jego oczekiwań.

Jak donosi portal wyborcza.biz, zmiany w systemie rozliczeń energii, które zaczęły obowiązywać w 2022 roku, negatywnie wpłynęły na wielu prosumentów, w tym pana Mariana. Mężczyzna w liście do redakcji wyjaśnia, że przez dwa lata oddał do sieci o 4000 kWh energii więcej, niż sam pobrał.

W ramach nowego systemu, znanego jako net-billing, prosumenci sprzedają nadwyżki energii, ale nie otrzymują bezpośrednich dochodów. Zamiast tego energia ta trafia w depozyt do PGE, a po roku rozliczeniowym tylko 20% energii z depozytu jest zaliczane na poczet zużycia.

Pan Marian zastanawia się głośno, co się dzieje z pozostałą energią. Jak tłumaczy, rozliczenia odbywają się przez konto prosumenckie, co oznacza, że do sprzedaży energii otrzymuje stawkę netto, ale przy zakupie energii musi płacić za obrót, dystrybucję i podatek VAT.

W swoim liście pan Marian przyznaje, że czuje się oszukany przez nieuczciwe firmy. "To poprawia finanse niektórych kosztem takich jak ja, którzy oddają więcej energii do sieci. W Polsce może być tysięcy takich osób, jak ja. Przy tym rozliczeniu montaż fotowoltaiki się po prostu nie opłaca" - kończy swój gorzki apel.

W połowie ubiegłego roku rząd wprowadził zmiany w ustawie o odnawialnych źródłach energii, dając prosumentom możliwość wyboru między rozliczeniem na zasadzie net-billingu a ceną energii uzależnioną od rynku. Czy te zmiany przyniosą ulgę takim osobom jak pan Marian? Czas pokaże.