90. minuta! Piłkarze Widzewa w szoku po dramatycznym remisie
2025-02-28
Autor: Piotr
W meczu otwierającym 23. kolejkę PKO Ekstraklasy, na boisku w Radomiu doszło do emocjonującego starcia pomiędzy Radomiakiem Radom a Widzewem Łódź. Obie drużyny znalazły się w strefie zagrożonej spadkiem, a przed meczem dzieliły je zaledwie dwa punkty, co znacząco zwiększało presję na zawodników.
Radomiak przystąpił do meczu z optymizmem, po efektownym zwycięstwie 3:1 nad Legią Warszawa, które dało im nową nadzieję na poprawę sytuacji w tabeli. Z kolei Widzew, po bolesnej porażce 0:4 z Pogonią Szczecin i zwolnieniu trenera Daniela Myśliwca, szukał przełamania pod wodzą nowego szkoleniowca Patryka Czubaka.
Czubak zdecydował się na kilka ryzykownych zmian w składzie, w tym na debiut Słowaka Lubomira Tupty. Już na początku meczu kibice Radomiaka protestowali przez pierwsze 15 minut, brakując im tym samym wsparcia ze strony swoich fanów. Mimo to, drużyny z impetem rozpoczęły pojedynek, a pierwszą okazję stworzył Roberto Alves, który trafił w poprzeczkę.
Przełomowym momentem meczu była 15. minuta, kiedy po nieudanym autu Widzewa, Lubomir Tupta świetnie zagrał do Juljana Shehu, który zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach Widzewa. Wydawało się, że gospodarze nie będą w stanie odpowiedzieć na ten cios, a ich okazje były niecelne i chaotyczne.
Drugą połowę zdecydowanie lepiej rozpoczął Widzew, jednak Lubomir Tupta nie wykorzystał dogodnej sytuacji sam na sam. Obie drużyny miały swoje szanse, ale brakowało precyzji w końcowej fazie akcji.
Wrzucający na boisko nowych zawodników, w tym Szymona Czyża oraz Petera Therkildsena, nie zdołali poprawić sytuacji, a w Radomiaku debiutował Renat Dadaszow, który wstrząsnął defensywą Widzewa.
Kiedy wydawało się, że trzy punkty powędrują do Łodzi, Radomiak w dramatycznych okolicznościach wyrównał w 90. minucie meczu. Debiutant Renat Dadaszow wykorzystał zamieszanie w polu karnym Widzewa, zdobywając bramkę i zapewniając remis 1:1.
Ostatecznie oba zespoły rozdzieliły się punktami, znajduje się teraz w trudnej sytuacji w tabeli, gdzie walka o utrzymanie staje się coraz bardziej zacięta. Dla Radomiaka, który grał pod wodzą nowego szkoleniowca Joao Goncalvesa, było to cenne wyrównanie i krok naprzód, mimo że zespół wciąż musi poprawić swoją grę. Widzew natomiast znów stracił punkty, pomimo dobrej gry, co tylko potęguje ich dramatyczną sytuację w lidze.
W najbliższym czasie obie drużyny będą musiały intensywnie pracować nad strategią, aby uniknąć spadku z Ekstraklasy.