Rozrywka

Adrian z "Ślubu od pierwszego wejrzenia" otrzymał niepokojącą diagnozę: "To, co lekarze znaleźli w moim mózgu, wymaga leczenia"

2025-07-20

Autor: Ewa

Adrian w szpitalu: walka z niepewnością

Adrian Szymaniak, znany z popularnego programu "Ślub od pierwszego wejrzenia", stanął w obliczu poważnych problemów zdrowotnych. Ostatni tydzień spędził w szpitalu, gdzie przeszedł szereg badań neurologicznych. To dla niego czas ogromnego stresu i niepewności, z którym próbuje sobie radzić.

Wsparcie żony w trudnych chwilach

Na szczęście Adrian mógł liczyć na niezawodne wsparcie swojej żony, Anity. Kobieta regularnie odwiedzała go w szpitalu i informowała fanów o jego stanie zdrowia. Rodzina Szymaniaków może w końcu odetchnąć z ulgą, bowiem Adrian uzyskał wstępną diagnozę.

Trudna walka, ale wsparcie daje siłę

Adrian nie kryje, że te dni były dla niego jednymi z najcięższych w życiu. Czekał z niecierpliwością na wieści od lekarzy dotyczące jego stanu zdrowia. Otrzymał wiele pozytywnych wiadomości od swoich fanów, które dodały mu otuchy w tych trudnych momentach.

Emocjonalny wpis na Instagramie

W emocjonalnym poście na Instagramie Adrian podziękował fanom oraz swojej żonie za wsparcie. "Nigdy nie byłem hospitalizowany w tak poważnym stanie, więc to dla mnie zupełnie nowa rzeczywistość. Każda wiadomość dodawała mi sił, szczególnie w pierwszych dniach na oddziale neurologii" — napisał.

Nowa diagnoza i nadzieja na przyszłość

Z informacji, które Adrian udało się uzyskać, wynika, że w jego mózgu, lekarze znaleźli coś, co wymaga leczenia i dalszej obserwacji. "Czuję się lepiej, ale diagnoza wciąż trwa. Wiele zostało już wykluczone, ale konkretnych odpowiedzi jeszcze nie mam. Wiem jedno – to, co odkryto, jest poważne, ale jestem gotów stawić temu czoła" — podzielił się swoimi odczuciami.

Podziękowania dla zespołu medycznego

Adrian zwrócił się również z podziękowaniami do zespołu neurologii w Szpitalu Rydygiera: "Jesteście niesamowici. Dzięki Wam czuję, że jestem w dobrych rękach. Chcę zadbać o swoją psychikę, aby móc zmierzyć się z nadchodzącymi wyzwaniami".