Afera wokół występu Muńka Staszczyka nabiera rozpędu. Jego menadżer wyjaśnia kontrowersje!
2024-07-22
Autor: Piotr
Zarzuty o fałszowanie i pomyłki w tekście
Widzowie TVP2 nie kryli swojego niezadowolenia po występie Muńka Staszczyka. W komentarzach w mediach społecznościowych można było przeczytać wyjątkowo ostre opinie. "Poziom koncertu dramatyczny. Większość artystów fałszowała tak, że nie dało się tego słuchać," pisał jeden z internautów. Inny dodał: "Muniek tragedia. Pomyłki w tekście, gadanie od rzeczy. Jeden wielki fałsz."
Krytyka repertuaru i wykonania
Niektórzy widzowie narzekali również na wybór repertuaru. Według nich, zespół zagrał głównie stare hity, co wywołało rozczarowanie wśród fanów. "Jedne i te same piosenki, jakby nie mogli czegoś nowego nagrać," podkreślano w komentarzach.
Menadżer T.Love odpowiada na zarzuty
Do sprawy odniósł się menadżer zespołu, Hubert Karwacki, który w rozmowie z redaktorami Plejady postanowił skomentować sytuację. Menadżer uznał, że nie widzi powodu, aby ustosunkowywać się do wypowiedzi internautów. "Każdy ma prawo do swojej opinii, a ludzie różne rzeczy wypisują w sieci," powiedział Karwacki. Dodał również, że jego zdaniem, nic wielkiego się nie stało, więc nie ma potrzeby rozdmuchiwać sprawy.
Żadnych konsekwencji współpracy z TVP?
Co ciekawe, mimo tak licznie zgłoszonych zarzutów, menadżer zespołu nie wspomniał o jakichkolwiek konsekwencjach dla przyszłych współprac z Telewizją Polską. Czy T.Love nadal będzie występować na scenach organizowanych przez TVP? Tego dowiemy się wkrótce!
Czy to koniec kariery Muńka Staszczyka?
Internauci zastanawiają się, czy to wydarzenie wpłynie na karierę Muńka Staszczyka. Choć menadżer zespołu stara się uspokoić nastroje, negatywne opinie mogą być trudne do ignorowania. Jak wpłynie to na przyszłe koncerty T.Love i relacje z fanami? Czas pokaże.