Technologia

AI na skraju upadku? Dlaczego założyciele start-upów rzucają rękawicę i wracają do korporacji

2024-08-11

Autor: Piotr

Obecne realia rynkowe stają się niepokojące dla wielu start-upów z branży AI. Większość z nich walczy o przetrwanie, szukając wsparcia u gigantów z Doliny Krzemowej. Tacy techniczni giganci jak Amazon, Microsoft czy Google wykorzystują te okazje, przejmując pracowników i technologie za niskie wyceny, często odpuszczając same spółki.

Mikroskop na Character.ai

Jednym z bardziej głośnych przykładów tego trendu jest Character.ai, start-up aspirujący do zapewnienia wirtualnych bytów z unikalnymi osobowościami i awatarami AI. Niestety, nie odniósł sukcesu i zawarł umowę z Google. Zgodnie z tą umową, Google przejmie wielu badaczy i specjalistów ze start-upu, w tym założycieli Noama Shazeera i Daniela De Freitasa. Co więcej, gigant technologiczny wykupi wczesnych inwestorów za około 2 miliardy dolarów, planując ostateczne zamknięcie Character.ai i włączenie jego rozwiązań do swoich usług.

Co ciekawe, założyciele Character.ai, Noam Shazeer i Daniel De Freitas, wcześniej pracowali w Google i opuścili firmę w 2022 roku, aby rozwijać własny start-up. Twierdzili wtedy, że tempo pracy w Google jest zbyt wolne dla ich ambicji. Pomimo pozyskania środków finansowych, nie udało im się osiągnąć rentowności ani zgromadzić wystarczającej liczby użytkowników.

Konsolidacja w branży AI

Character.ai to tylko jeden z wielu przykładów. Adept AI, inny start-up, został przejęty przez Amazon za około 330 milionów dolarów. Amazon zatrudnił większość pracowników i przejął technologie, co prowadzi do nieuniknionego zamknięcia firmy. Podobny los spotkał Inflection, który został przejęty przez Microsoft za około 650 milionów dolarów.

Shaun Johnson, współzałożyciel AIX Ventures, przewiduje, że takich transakcji będzie więcej, ponieważ rynek AI ulega konsolidacji. Wiele firm zebrało środki finansowe na podstawie wielkich wizji, jednak bez konkretnych planów monetyzacji.

Słabnący entuzjazm dla AI

Mimo ogromnych inwestycji, wielu założycieli nie jest w stanie przekształcić swoich wizji w opłacalne biznesy. Koszty związane z tworzeniem zaawansowanych modeli językowych i infrastruktury serwerowej są ogromne. W efekcie, start-upy coraz częściej odkrywają, że rozwój AI jest trudniejszy niż się wydawało.

Entuzjazm dla AI słabnie nie tylko wśród założycieli, ale także inwestorów. Indeks Nasdaq Composite spadł o około 10% w ciągu ostatniego miesiąca, co wskazuje na rosnące obawy związane z inwestycjami w AI, które nie przynoszą oczekiwanych zysków.

Obawa przed sądami

Obawy związane z regulacjami i potencjalnymi procesami sądowymi również skłaniają założycieli do sprzedaży swoich firm. Wiele firm szkoli swoje modele na danych, do których nie mają praw, co jest nielegalne. Przykładem może być Suno, start-up AI do generowania muzyki, który został pozwany przez Sony Music i Universal Music Group za nielegalne wykorzystanie ich utworów.

Dla wielu założycieli przejęcie przez giganta technologicznego wydaje się być najlepszym wyjściem. Pozwala to na "miękkie lądowanie" i unikanie skomplikowanych procesów sądowych. Giganci technologiczni dysponują większymi budżetami na obronę prawną, co czyni ich lepiej przygotowanymi do tego typu wyzwań.

Czy czeka nas era dominacji gigantów technologicznych w branży AI? Przyszłość pokaże, ale już teraz widać, że przetrwanie na tym rynku wymaga o wiele więcej niż tylko świetnych pomysłów.