Rozrywka

"Kocham być w ciąży, dlatego zostałam surogatką". 26-latka ujawnia zaskakujące zarobki i jak radzi sobie z krytyką

2025-07-02

Autor: Ewa

Surogacja jako wybór dla rodzin marzących o dzieciach

W Polsce temat rodzicielstwa wzbudza wiele emocji. Każdy ma prawo do swojego wyboru — jedni decydują się na dzieci, inni rezygnują. 26-letnia Yessenia Latorre z Atlanty postanowiła pomóc tym, którzy marzą o potomstwie, ale z różnych powodów nie mogą go mieć.

Miłość do macierzyństwa

Yessenia, szczęśliwa mama bliźniaków, prowadzi profil na TikToku, gdzie dzieli się swoim codziennym życiem. W jednym z filmików zdradziła swoim obserwatorom, że kocha być w ciąży i dlatego zdecydowała się na surogację. "Doczekałam się dzieci, ale miłość do ciąży sprawiła, że mogę pomagać innym rodzinom spełnić ich marzenia o dziecku," tłumaczy.

Jak zostać surogatką?

W 2021 roku podjęła ważną decyzję i zapisała się do agencji macierzyństwa zastępczego. Proces był skomplikowany i wymagał wielu formalności, badań oraz przyjmowania specjalnych leków. W lutym 2023 roku na świat przyszedł zdrowy chłopiec dla rodziny, która marzyła o potomstwie.

Człowiek i jego wybór

Yessenia ujawnia również swoje wynagrodzenie jako surogatka. "Za moją pomoc rodzina otrzymuje nowego członka, a ja dostaję ponad 70 tysięcy dolarów," mówi. To budzi różne reakcje — niektórzy uważają tę kwotę za zbyt niską, inni za wygórowaną.

Reakcje internatu

Szukając wyjaśnienia, Yessenia dodaje, że w rzeczywistości surogatki zarabiają średnio 60 tysięcy dolarów, co jest już dużą kwotą, zwłaszcza z dodatkowymi benefitami, takimi jak ubezpieczenie czy pokrycie kosztów podróży. "Surogacja to nie tylko sposób na zarabianie pieniędzy, lecz także wybór, by pomagać innym."

Jak radzić sobie z krytyką?

W odpowiedzi na negatywne komentarze, Yessenia mówi: "Surogacja to zło? Jak można tak oceniać? Dzięki mojej decyzji rodzina może mieć dziecko, które będą kochać." Jej historia pokazuje, że surogacja to często nie tylko pytanie o pieniądze, ale również o altruizm i empatię.