Finanse

Alarmujące dane NBP: Inflacja hamuje, ale główny problem dopiero nadchodzi!

2024-07-16

Autor: Jan

Inflacja bazowa z wyłączeniem cen energii, paliw i żywności spadła w Polsce w czerwcu 2024 r. do 3,6 proc. rok do roku z 3,8 proc. zanotowanych w maju — podał we wtorek po południu Narodowy Bank Polski.

Zaskakująco, odczyt ten jest nieco niższy od prognoz ekonomistów, którzy zakładali spadek do 3,7 proc. Inflacja bazowa osiągnęła teraz najniższy poziom od czerwca 2021 r., kiedy wynosiła 3,5 proc. Warto jednak pamiętać, że szczyt inflacji miał miejsce w marcu 2023 r., osiągając rekordowy poziom 12,3 proc. Mimo tych spadków, obecna inflacja nadal wyraźnie przekracza cel inflacyjny NBP wynoszący 2,5 proc. Czerwcowy spadek to już 15. z rzędu.

Co ciekawe, NBP podał również, że inflacja bazowa po wyłączeniu cen administrowanych wzrosła w czerwcu do 2,5 proc. w skali roku z 2,4 proc. w maju. Inflacja bazowa po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych urosła do 3,3 proc. z 3,1 proc. w maju. Natomiast inflacja bazowa liczona metodą 15-procentowej średniej obciętej wzrosła do 3,1 proc. z 3 proc. miesiąc wcześniej.

NBP tłumaczy, że miara inflacji bazowej, wyłączając ceny energii, paliw i żywności, lepiej obrazuje wewnętrzną presję inflacyjną. To narzędzie pozwala centralnemu bankowi lepiej identyfikować źródła inflacji i trafniej prognozować jej przyszłe tendencje. Dzięki temu możemy zrozumieć, które zmiany cen są trwałe, a które wynikają z krótkotrwałych i nieprzewidywalnych czynników.

Główny Urząd Statystyczny podał, że inflacja konsumencka (mierzona wskaźnikiem CPI) urosła w czerwcu do 2,6 proc. rok do roku z 2,5 proc. w maju. W ujęciu miesięcznym, średnie ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 0,1 proc. Mimo że odczyt ten minimalnie przekracza punktowy cel NBP, eksperci przewidują, że w drugim półroczu dynamika cen może przyspieszyć.

Roczna prognoza wcale nie napawa optymizmem. Nie tylko wycofanie tarcz antyinflacyjnych, ale również uporczywa wewnętrzna presja cenowa, wzmocniona dobrą sytuacją na rynku pracy (niskie bezrobocie i wysoki wzrost płac), może prowadzić do dalszych podwyżek cen. Eksperci nie widzą możliwości obniżenia stóp procentowych w 2024 r., z możliwą korektą dopiero w połowie 2025 r., o ile sytuacja na to pozwoli.

Bartosz Sawicki, główny analityk serwisu Cinkciarz.pl, zauważa, że w nadchodzących miesiącach inflacja bazowa może wzrosnąć do około 4 proc. Taka sytuacja jest trudna do zaakceptowania dla władz monetarnych, które mogą używać tej argumentacji, by nie wprowadzać obniżek stóp procentowych. Stopa referencyjna NBP może pozostać na poziomie 5,75 proc. przynajmniej do połowy przyszłego roku. Luzowanie polityki monetarnej możliwe będzie dopiero po wygaśnięciu pików w inflacji konsumenckiej.

Czy polska gospodarka wytrzyma te zmiany? Dalsze decyzje NBP będą miały kluczowe znaczenie dla przyszłości naszej ekonomii.