Rozrywka

Alicja Bachleda-Curuś w łzach! Oto co zrobił Collin Farrell, aby jej pomóc

2024-08-22

Autor: Magdalena

Alicja Bachleda-Curuś, znana polska aktorka, która w 2008 roku zakochała się w hollywoodzkim gwiazdorze Colinie Farrelu podczas pracy nad filmem "Ondine", wiele lat temu przeniosła się do Stanów Zjednoczonych. Para doczekała się syna, Henry'ego Tadeusza, jednak ich związek nie przetrwał prób czasu. Mimo rozstania, obydwoje pozostają zaangażowani w życie ich dziecka.

To jednak nie koniec historii. Collin Farrell, który ma również 20-letniego syna Jamesa z wcześniejszego związku z modelką Kim Bordenave, postanowił działać dla dobra dzieci z zespołem Angelmana, z którym zmaga się jego starszy syn. W niedawnym wywiadzie dla magazynu "People" aktor ujawnili plany założenia fundacji, która ma za cel pomoc dzieciom cierpiącym na tę rzadką, nieuleczalną chorobę genetyczną.

Ta wiadomość dotarła do Alicji Bachledy-Curuś, która miała wzruszyć się jego altruistycznym gestem. Jak donosi informator "Rewii", łzy aktorki mówiły więcej niż słowa, a jej smutek był zrozumiały, biorąc pod uwagę obawy związane z życiem w cieniu nieuleczalnych chorób. Przed narodzinami Henry'ego Tadeusza Alicja obawiała się, że choroba może dotknąć również ich nowego dziecka, co na szczęście się nie spełniło. Syn Farrelli-Curuś urodził się zdrowy, co dodaje otuchy obojgu rodzicom.

Relacje między Alicją a Collinem zdecydowanie nie są codziennością. Rodzice Henry'ego Tadeusza mimo rozstania wciąż znajdują czas na wspólne chwile i dbają o to, by ich syn miał zdrowe i szczęśliwe dzieciństwo. Ciekawostką jest to, że Henry Tadeusz, wychowując się w Stanach Zjednoczonych, uczy się mówić po polsku, co może być dla niego ważnym elementem kulturowym. Jak widać, mimo trudności, w relacjach między byłymi partnerami wciąż jest miejsce na wsparcie i miłość dla wspólnego dziecka.