Technologia

AMD w kryzysie! NVIDIA zdobywa przewagę dzięki DLSS 4 w rozdzielczości 1440p

2025-02-28

Autor: Magdalena

NVIDIA zmaga się z poważnymi krytykami po premierze kart graficznych z serii RTX 50, ale to, co naprawdę przyciąga uwagę, to niesamowity postęp technologiczny, jaki firma dokonała w zakresie skalowania obrazu.

Nowa technologia skalowania – DLSS 4 – wykazuje znakomite możliwości nie tylko w wysokiej rozdzielczości 4K, ale także w niezwykle popularnej rozdzielczości 1440p. Dotychczasowe systemy skalowania borykały się z licznymi problemami w przypadku 1440p, a w 1080p sytuacja była wręcz tragiczna. Jednak DLSS 4 zmienia zasady gry.

Analiza przeprowadzona przez redakcję Hardware Unboxed ukazuje ogromny postęp jakościowy pomiędzy DLSS 3 a DLSS 4 w 1440p, który określa jako „astronomicznie wielki”. W trybie DLSS 4 Performance obraz zachwyca jakością, eliminując problemy związane z stabilnością i klarownością, które występowały w ustawieniu Quality DLSS 3. Co ciekawe, aktywacja DLSS 4 wiąże się jedynie z minimalnym spadkiem framerate'u o średnio 5% w porównaniu do DLSS 3.

Warto podkreślić, że w niektórych grach, w których zastosowano słabą implementację TAA, DLSS 4 wyróżnia się lepszą jakością obrazu w porównaniu do natywnej rozdzielczości. Dowody na to można zobaczyć w materiale wideo opublikowanym przez Hardware Unboxed, gdzie DLSS 4 oferuje wyraźniejszy obraz w dynamicznych scenach.

Podczas gdy NVIDIA odnosi sukcesy ze swoją nową technologią, AMD stoi przed poważnym wyzwaniem. Redakcja Hardware Unboxed stwierdza, że FSR 3 od AMD obecnie oferuje „w wielu przypadkach nieakceptowalną jakość obrazu” w 1440p, a przewidywania na temat FSR 4 nie są optymistyczne. Wiele wskazuje na to, że AMD będzie musiało intensywnie pracować, aby nadrobić utracony grunt, a konkurencja ze strony NVIDIA tylko się nasila.

Co zaskakujące, cała sytuacja zmieniła się w wyjątkowo szybkim tempie, a gracze czekają z niecierpliwością na przyszłe aktualizacje zarówno ze strony NVIDIA, jak i AMD. Czy AMD uda się podnieść jakość swoich rozwiązań, czy zostanie w tyle za rywalem? To pytanie pozostaje otwarte.