Świat

Amerykańscy żołnierze ponownie na Filipinach: Co to oznacza dla regionu?

2025-06-03

Autor: Agnieszka

Stany Zjednoczone intensyfikują swoje działania w regionie Pacyfiku, co wyraźnie związane jest z fundamentalnym interesem utrzymania dominującej pozycji w Azji. Ostrzeżenia Lee Kuan Yew, byłego premiera Singapuru, sprzed lat są dziś bardziej aktualne niż kiedykolwiek.

USA posiadają rozbudowaną sieć baz wojskowych w Azji Wschodniej, gdzie około 55 tysięcy amerykańskich żołnierzy stacjonuje w Japonii, a dalsze 28,500 w Korei Południowej. Te siły nie tylko chronią przed potencjalną agresją ze strony Korei Północnej, ale również świadczą o determinacji Amerykanów w zapewnieniu bezpieczeństwa w regionie.

Nowy kompleks wojskowy na Guamie

Na wyspie Guam, strategicznie ulokowanej w pobliżu Azji, trwa rozbudowa nowego kompleksu stacjonującego Marines – Camp Blaz, który ma pomieścić około 5 tysięcy żołnierzy przenoszonych z Okinawy. Inwestycja ta, w której zawarte są nowoczesne obiekty szkoleniowe i logistyczne, podkreśla zaangażowanie USA w Indo-Pacyfiku.

Amerykańska obecność na Filipinach: krok w stronę współpracy?

USA nie miały własnych baz w Azji Południowo-Wschodniej od czasu opuszczenia Filipin w 1992 roku, jednak powracają na archipelag. Manila przekazała amerykańskim wojskom dziewięć baz w ramach umowy EDCA, która wzmacnia obronność regionu. Regularne ćwiczenia, takie jak Balikatan, mają na celu demonstrowanie sojuszu i współpracy obronnej.

Warto zauważyć, że inne kraje, takie jak Singapur, Tajlandia czy Malezja, również intensyfikują współpracę z USA. Manewry Cobra Gold w Tajlandii to jedne z największych wielonarodowych ćwiczeń wojskowych w regionie, a wspólne działania z Malezją i Indonezją pokazują, że wsparcie amerykańskie jest cenione, choć nie zawsze wiąże się z permanentnym stacjonowaniem wojsk.

Równowaga w regionie: USA kontra Chiny

Amerykańska obecność w regionie postrzegana jest jako gwarancja bezpieczeństwa przez wiele państw ASEAN, ale jednocześnie niesie ze sobą ryzyko napięć z Chinami. Pekin reaguje na wzrost militarnej obecności USA w swoim otoczeniu, a chińskie MSZ krytykuje plany wzmocnienia sił w regionie jako próbę „określania Chin”. Takie działania mogą zagrażać pokojowi w Azji.

Zarówno USA, jak i Chiny mają swoje strategię, a kraje z regionu starają się lawirować pomiędzy dwiema mocarstwami, korzystając zarówno z amerykańskiego wsparcia, jak i unikając bezpośrednich konfrontacji.