Amerykański generał: Rosjanie zapewne nie mogli uwierzyć w raporty, które otrzymali
2024-08-24
Autor: Marek
- Ukraińcy byli niesamowicie zdyscyplinowani w zabezpieczaniu informacji. W USA było zaledwie kilka osób, które wiedziały, co się szykuje - podkreśla gen. Ben Hodges
- To ważny moment zmieniający narrację. Nie ma już miejsca na przekonanie, że rosyjskie zwycięstwo jest nieuniknione. Niedocenialiśmy możliwości Ukrainy, a jednocześnie przecenialiśmy zdolności Rosji - dodaje, komentując działania ukraińskiej armii w rejonie Kurska.
- Władze USA jeszcze nie ogłosiły, że pragną sukcesu Ukrainy - wskazuje były dowódca wojsk USA w Europie.
Trzy cele ukraińskiej kontrofensywy
Gen. Ben Hodges podkreśla, że operacja w obwodzie kurskim jest rzeczywistością kontrofensywną, nie inwazją. Wymienia trzy kluczowe cele tej kontrofensywy:
1. Utworzenie przyczółka na terytorium, z którego Rosja wystrzeliwuje drony i rakiety w głąb Ukrainy, oraz zakłócenie produkcji rosyjskiej ropy, gazu i energii jądrowej w obwodzie kurskim. - To pozwala Ukrainie rozwijać własne systemy broni dalekiego zasięgu, umożliwiające atak na rosyjskie lotniska oraz infrastrukturę naftową i gazową.
2. Zmiana dynamiki i narracji wojny. Rozbicie mitu, że sytuacja jest beznadziejna.
3. Odciągnięcie rosyjskich wojsk z innych obszarów frontu. Współczesne działania Ukrainy poddają w wątpliwość rosyjską kontrolę nad sytuacją.
Gen. Hodges zauważa również, że ukraińskie siły zbrojne kontynuują ataki na infrastrukturę wokół Krymu, dążąc do wyzwolenia tego terytorium. Pomimo sukcesów, Rosja nie jest w stanie jednocześnie angażować swoich oddziałów w różnych miejscach, co stawia ją w trudnej sytuacji.
Zaskoczenie Rosjan
Hodges podkreśla, że Rosja była zdziwiona, nie wierząc w raporty o przygotowaniach Ukrainy. "W XXI wieku nie powinno być miejsca na takie błędy wywiadowcze", zauważa.
Mówi, że sukces Ukrainy nie był przypadkowy. Wskazuje na wysoką dyscyplinę ukraińskich żołnierzy oraz na niewłaściwą interpretację informacji przez Rosjan, którzy nie byli w stanie przewidzieć skali ukraińskich działań.
Co dalej?
Generał przewiduje, że Rosja może potrzebować czasu na zorganizowanie reakcji. Przypomina, że sytuacja na froncie wschodnim, w rejonie Donbasu, również nie jest stabilna. Długotrwałe walki mogą osłabić zdolności Rosji do wzmacniania frontu w innych rejonach.
Kluczowy moment wojny?
Gen. Hodges zauważa, że operacja w Kursku może być punktem zwrotnym, ale na to potrzeba czasu, aby ocenić długofalowe skutki. Mówi, że wspieranie Ukrainy musi być priorytetem dla zachodnich rządów, które muszą pokonać własne lęki i obawy przed ruszeniem na pomoc Ukrainie.
- "Zachodnia pomoc jest kluczowa. Musimy pamiętać, że stawka jest wysoka, a Ukraina jest na pierwszej linii walki o nasze wspólne wartości" - kończy Hodges.