Kraj

Analiza Protestów Wyborczych: Zasadne, ale Bez Wpływu na Wynik

2025-06-27

Autor: Katarzyna

Co powinieneś wiedzieć?

W piątek Sąd Najwyższy ogłosił wyniki rozpatrzenia protestów związanych z ostatnimi wyborami. Na trzech posiedzeniach stwierdzono, że większość z nich była zasadna, jednak nieprawidłowości nie wpłynęły na rezultat głosowania.

Sąd zauważył również, że warto wprowadzić różne szaty graficzne dla zaświadczeń do głosowania w I i II turze, aby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.

Premier Donald Tusk zapewnił, że nie widzi żadnych dowodów, które miałyby świadczyć o tym, że błędy mogłyby zmienić wynik wyborów, w których zwyciężył Karol Nawrocki.

Sąd Najwyższy w akcji!

W piątek rano Sąd Najwyższy rozpatrzył trzy konkretne protesty. Dwie sprawy dotyczyły nieprawidłowości w przeliczaniu głosów, a jedna - problemów z głosowaniem dla osób, którym zaświadczenia zostały odebrane.

Po trzech jawnych posiedzeniach sędziowie wydali decyzje, które ujawniły szeroki zakres problemów.

Błędy w komisjach: Co ujawniono?

Na pierwszym posiedzeniu Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych zbadała nieprawidłowości zgłoszone w kilkunastu obwodowych komisjach, w tym w Krakowie, Olesnie i Gdańsku.

Sąd potwierdził, że w wielu komisjach doszło do błędów w przenoszeniu prawidłowo policzonych głosów na protokół, co świadczy o zasadności protestów.

W Bielsku-Białej wykryto, że w kopercie przypisanej Karolowi Nawrockiemu znalazło się 160 głosów na Rafała Trzaskowskiego, a podobne nieprawidłowości wystąpiły w Kamiennej Górze.

Małżeństwo nie mogło zagłosować?

Kolejny protest złożyło małżeństwo, które miało problemy z oddaniem głosów w II turze wyborów. Na skutek nieporozumienia w komisji musieli przedłożyć niewłaściwe zaświadczenia.

Sędzia Joanna Lemańska podkreśliła, że to „zwykła ludzka pomyłka” uniemożliwiła im skorzystanie z prawa do głosowania w drugiej turze.

Fałszerstwa? Cień wątpliwości w Zabrzu

Ostatni protest dotyczył zastrzeżeń kobiety, która pełniła rolę obserwatora w Zabrzu. Twierdziła, że doszło tam do nieprawidłowości w liczeniu głosów.

Sąd uznał zarzuty za zasadność, ale znowu stwierdzono, że nie miały one wpływu na ostateczny wynik wyborów.

Donald Tusk o skali nieprawidłowości

Większość protestów (ponad 40 tys.) miały charakter kopii jednego z posłów. Premier Tusk podkreślił, że nie dąży się do podważania wyniku wyborów, lecz do zapewnienia transparentności.

„Mamy problem, którego dziś nie rozwiążemy, ale musimy znaleźć siłę i rozsądek w tym zamieszaniu” - mówił Tusk, wskazując na potrzebę zaufania do procesu wyborczego.

Podsumowanie: Co dalej?

W toku są również śledztwa dotyczące fałszerstw w komisjach wyborczych. Członkowie komisji apelują, by reagować spokojnie i nie nakręcać atmosfery strachu.

Do Sądu Najwyższego trafiło około 55 tys. protestów wyborczych, a ostateczna uchwała zostanie ogłoszona 1 lipca.