Andrej Babisz wraca do władzy w Czechach! Czy polskie firmy mają się czego obawiać?
2025-10-06
Autor: Magdalena
Wielki powrót Babisza!
Andrej Babisz, polityczny weteran Czech, zapowiada swoje plany, jeśli zostanie premierem: "Skontaktuję się z panem Tuskiem i zaproponuję spotkanie". Tematem rozmowy ma być sprawa ETS2, czyli systemu uprawnień do emisji CO2 produkowanego przez obywateli oraz transport. Babisz jasno stwierdził: "Polacy odrzucili ETS2 i my również musimy to zrobić!".
Rekordowe poparcie jego partii ANO
Partia ANO Babisza zdobyła niespotykaną dotąd popularność, wygrywając wybory i pokonując dotychczasowy rząd na czele z Petrem Fialą. To ogromna zmiana, która stawia Babisza z powrotem na ścisłym kursie do władzy po kilku latach przerwy.
Czeskie obawy w sprawie polskich produktów
Babisz w przeszłości nie był wielkim zwolennikiem polskich produktów, zwłaszcza tych spożywczych. Jego kontrowersyjna wypowiedź sprzed kilku lat, gdzie określił polską kiełbasę jako "polskie g...", wciąż jest szeroko komentowana.
Tajemnice zaplecza politycznego
Jak wiadomo, Babisz, jako miliarder i potentat w branży spożywczej, zarządza olbrzymim koncernem Agrofert. Jego wpływy mogą mocno wpłynąć na politykę handlową, zwłaszcza wobec konkurencyjnych produktów z Polski, co budzi obawy polskich przedsiębiorstw.
Echa przeszłości i konflikty z Orlenem
Nie można zapomnieć o jego sporze z PKN Orlen, związanym z prywatyzacją Unipetrolu. Po latach batalii Babisz przegrał i sąd przyznał rację Orlenowi. To pokazuje jego trudną relację z polskim gigantem.
Przyszłość relacji polsko-czeskich
Czechy pod przewodnictwem Babisza mogą zmienić swoje podejście do polityki handlowej. Eksperci ostrzegają, że jego ciągła krytyka może skutkować agresywniejszą polityką protekcjonistyczną wobec polskich produktów. Czy to oznacza, że polskie firmy mogą stanąć w obliczu nowych wyzwań?
Czechy w obliczu niepewności globalnej
W kontekście rosnącego napięcia w regionie, Babisz sceptycznie patrzy na przyszłość. Po zmianach w polityce w związku z wojną na Ukrainie, jego retoryka dotycząca NATO i pomocy wojskowej dla Ukrainy staje się coraz bardziej kontrowersyjna. To tylko potęguje niepewność polskich inwestycji w Czechach.
Przyszłość Babisza i jego polityka mogą mieć daleko idące konsekwencje dla relacji czesko-polskich. Czy polskie firmy będą w stanie znaleźć sposób na przetrwanie w tym nowym układzie?