Anna Jurksztowicz szczerze o rozwodzie: "To jest dno. Nadal jestem jego żoną"
2025-07-23
Autor: Magdalena
Burzliwa historia miłości
Historia Anny Jurksztowicz i Krzesimira Dębdskiego to opowieść pełna pasji, która rozpoczęła się w samym sercu Poznania. On grał w orkiestrze Zbigniewa Górnego, ona – pięknie śpiewała w chórkach. Choć Krzesimir był związany małżeństwem, między nimi narodziło się wielkie uczucie, które ostatecznie doprowadziło do ślubu po dekadzie wspólnego życia i wychowania dwójki dzieci.
Rozwód w cieniu kontrowersji
Mimo pozorów sielanki, para postanowiła wystąpić z informacją o separacji w 2022 roku. Krzesimir ujawnił to w mediach społecznościowych, a Anna, która dwa lata wcześniej powróciła do kariery artystycznej z nowym repertuarem, musiała zmierzyć się z trudnościami w życiu osobistym.
Emocjonalne wyznania Anny Jurksztowicz
W programie "Zmałpychwstanie" na antenie Radia Dla Ciebie, artystka otworzyła się na temat swojego rozstania. Wyraziła żal, że nie udało się im zakończyć związku w przyjaźni, co było jej marzeniem.
"To jest kolejna porażka" – mówiła szczerze, podkreślając, że mimo fizycznego rozstania, formalności rozwodowe wciąż pozostają niezałatwione.
Frustracja i nadzieja na przyszłość
Frustracja Anny związana z długoterminowym brakiem sfinalizowania rozwodu jest ogromna. Jak sama stwierdziła: "Nie mam męża, a on wciąż jest moim mężem prawnie. To jest klincz!" Muzyka, która niegdyś bawiła miliony swoimi przebojami, teraz zmaga się z uczuciami rozczarowania.
Zakończenie z przesłaniem
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Obserwuj nas na Plejada.pl, gdzie codziennie dzielimy się najważniejszymi wydarzeniami ze świata show-biznesu. Bądź na bieżąco i śledź nas na Facebooku, Instagramie, YouTubie oraz TikToku!