Anna Wendzikowska otwarcie o walce z depresją: "Płakałam tak mocno, że nie mogłam otworzyć oczu"
2025-02-24
Autor: Katarzyna
Anna Wendzikowska, znana dziennikarka i osobowość telewizyjna, odkryła swoje osobiste zmagania z depresją w jednym z ostatnich wywiadów. Przyznała, że jej dzieciństwo nie było pełne radości i pozostawiło w niej wiele traum, z którymi boryka się do dzisiaj. W trudnych chwilach zmagała się również z obecnością alkoholu w swoim domu. W jednej z wypowiedzi zastanawiała się, czy powinna była odebrać rodzicom prawa rodzicielskie.
"Wielokrotnie chciałam uciekać z domu. Pamiętam, jak mój tata wyrzucał mi zabawki przez okno jako karę. Zbiegałam na dół, by je zbierać z śniegu. Zdarzały się też kary cielesne. Niedawno kuzynka zauważyła, że zawsze byłam trochę na uboczu w naszej rodzinie, co potwierdziło się w moich wspomnieniach" - opowiadała w wywiadzie.
W droge ku uzdrowieniu miała również momenty, które były dla niej skrajnie emocjonalne. Anna ujawniła, że z powodu intensywnego płaczu, zdarzało się, iż miała opuchnięte oczy, a mimo to, następnego dnia nakładała lód na twarz, robiła makijaż, uśmiechała się i wychodziła do ludzi.
"Depresja to uczucie beznadziejności, braku sensu i celu. Czasami zdarzają się lepsze chwile, ale dominuje poczucie, że wszystko nie ma sensu. Pytam siebie: po co to wszystko?" - pisała w swoim poście na Instagramie.
Kiedy zaczęła dostrzegać, że to ona sama odpowiada za swoje emocje oraz szczęście, zaczęła pracować nad swoją niezależnością. Zrozumiała, że nikt nie jest w stanie jej uratować, jeżeli ona sama sobie nie pomoże.
"Na długo przyjęłam, że muszę wziąć odpowiedzialność za siebie i swoje myśli oraz uczucia. Nie można uratować nikogo, kto nie chce być uratowany, ale zawsze warto być uważnym na ludzi wokół. Często nie proszą o pomoc, mimo że jej potrzebują. Jeśli odczuwasz wewnętrzny ból, nie bój się poprosić o wsparcie" - dodała Wendzikowska.
Jeśli ty lub ktoś, kogo znasz, zmaga się z depresją, pamiętaj, że nie jesteś sam. Skorzystaj z fachowej pomocy, dzwoniąc na bezpłatny numer 116 123 lub 22 484 88 01. Możesz też znaleźć wsparcie w wielu instytucjach i organizacjach, które oferują pomoc osobom w kryzysie.