Annie Marii Żukowskiej nie przeszkadza nazywanie ofiar rzezi wołyńskiej "starymi trupami". Nie żałuje swoich słów
2025-02-27
Autor: Marek
Na antenie TVN24 padły kontrowersyjne wypowiedzi posłanki Lewicy, Anny Marii Żukowskiej, która w dyskusji z Krzysztofem Bosakiem (Konfederacja) użyła sformułowania "handlowanie starymi trupami" w kontekście ekshumacji ofiar Rzezi Wołyńskiej. Jak podkreśliła Żukowska, Polska powinna przyjąć bardziej transakcyjny kurs w relacjach z Ukrainą.
W rozmowie z Tomaszem Terlikowskim, Żukowska nie wycofała się ze swoich słów, podkreślając, że używała języka, który odzwierciedla sposób myślenia Konfederacji. Kiedy zapytano ją, czy określenie "stare trupy" jest stosowne, odpowiedziała prowokacyjnie, mówiąc, że sama ekshumacja ofiar może być postrzegana jako "handel".
Prowadzący wywiad nie oszczędzał krytyki. Pytał, czy język użyty przez posłankę nie jest szokujący, zwłaszcza gdy mowa o ludziach, którzy zginęli w tragicznych okolicznościach i wciąż czekają na godny pochówek. Żukowska stwierdziła, że to nie jest odpowiednie podejście, a jej sformułowanie miało na celu ukazanie brutalności polityki historycznej, którą według niej praktykuje Konfederacja w kontekście zbliżających się wyborów.
Dyskutując na temat ofiar Rzezi Wołyńskiej, Żukowska zasugerowała, że ofiary te są często wykorzystywane politycznie, co jest dla niej tematem niezwykle ważnym. W odpowiedzi na pytanie o to, jak skomentowałaby to, gdyby usłyszał to wnuczek jednej z ofiar, stwierdziła, że nie użyłaby takiego deprecjonującego terminu w bezpośredniej rozmowie, ale dodała, że jej słowa miały na celu wskazanie na problem polityki historycznej.
Cała sytuacja odbiła się szerokim echem w mediach społecznościowych, wywołując oburzenie wśród wielu osób, które nie mogą zrozumieć, jak można w ten sposób mówić o tak bolesnych historiach. Sprawa Rzezi Wołyńskiej wciąż jest drażliwym tematem w polsko-ukraińskich relacjach i wywołuje wiele emocji.
Jak uważają eksperci, tego typu wypowiedzi mogą prowadzić do dodatkowych napięć w relacjach między Polską a Ukrainą, szczególnie w kontekście ostatnich wydarzeń związanych z konfliktem na Ukrainie oraz rosnącej potrzeby współpracy w obliczu zagrożeń. Media i politycy będą musieli szczególnie ostrożnie podchodzić do tematu ofiar, by nie powtórzyć błędów z przeszłości.