Sport

Arteta wprowadza rewolucję w futbolu, ale wyniki mówią same za siebie

2024-11-02

Autor: Agnieszka

Mikel Arteta, menedżer Arsenalu, od pięciu lat próbuje zdobyć mistrzostwo Anglii. Choć już kilka razy był blisko, zawsze na drodze do sukcesu stawał mu Pep Guardiola. Latem 2023 roku wielu analityków sądziło, że może to być sezon przełomowy dla Kanonierów. Hiszpański strateg zaczyna testować nowe metody, ale efekty na boisku pozostawiają wiele do życzenia.

W meczu z Manchesterem City Arteta zdecydował się na odważny krok, rezygnując z agresywnej gry i oddając rywalom piłkę. Arsenal miał futbolówkę zaledwie przez 30% czasu gry, co zakończyło się porażką. W spotkaniu z Liverpoolem taktyka była bardziej zbalansowana, lecz rezultat znowu nie był zadowalający.

W meczu z Newcastle, gdy Arsenal dominował w posiadaniu piłki, wynik znów był katastrofalny — Sroki zdołały ograć Kanonierów, a strata do lidera, Manchesteru City, może wzrosnąć do ośmiu punktów. To oznacza, że walka o tytuł mistrza Anglii staje się coraz bardziej skomplikowana.

Niezależnie od taktyki, Arsenal napotyka ten sam problem: brak sytuacji bramkowych. W ostatnich meczach, czy to przeciwko mocnym przeciwnikom jak City i Liverpool, czy słabszym, jak Bournemouth, Kanonierzy jako główny kandydat do tytułu strzelali zaledwie jeden celny strzał. Tak niewiele nie może przynieść upragnionego sukcesu.

Arteta ewidentnie boryka się z kryzysem. Arsenal na ligowe zwycięstwo czeka już od miesiąca, zdobywając tylko jeden punkt w trzech ostatnich spotkaniach. W ostatnim meczu bohaterem Newcastle został Alexander Isak, który zdobył zwycięską bramkę.

Szwedzki napastnik, znany ze swojego stoicyzmu, jak sam przyznał, czerpie inspirację z filozofii, która uczy jak radzić sobie z przeciwnościami. Mimo niewielkiej aktywności w pierwszej połowie, gdy miał zaledwie 16 kontaktów z piłką, Isak zamienił swój jedyny strzał na gola, co przypieczętowało los Arsenalu.

Wydaje się, że sezon 2023/24 będzie ogromnym wyzwaniem dla Arsenalu. Słabe występy i przygnębiające statystyki mogą sprawić, że już wkrótce Arteta będzie pod coraz większą presją. Zmiany w taktyce są potrzebne, ale kluczowa będzie skuteczność. Arsenalu czeka wiele pracy, aby na nowo stać się konkurencyjnym zespołem w walce o najwyższe cele.

Warto również zauważyć, że Jakub Kiwior, Polak, który znów pozostał na ławce, może wkrótce szukać nowych możliwości w innych klubach, jeśli sytuacja w jego obecnym zespole nie ulegnie poprawie.

Newcastle United - Arsenal 1:0 (1:0)

Bramka: Isak 12'